![]() Sobota, 26 maja 2012 r. |
Decydują urzędnicy Sekcja: Felietony Data publikacji: 2009-09-02W pierwszym po wakacjach numerze publikujemy Listę Płac 2009 w służbie zdrowia, zebraną wspólnymi siłami redakcji Pulsu Medycyny i Pulsu Farmacji. Lektura to ciekawa, chociaż dla farmaceutów niekoniecznie budująca. Okazuje się, że chociaż nie mają oni kłopotu ze znalezieniem pracy, a ich dochody - w porównaniu z innymi grupami zawodowymi - są niezłe, to daleko im do kolegów lekarzy. Poza tymi nielicznymi osobami, które pracę w aptece poświęciły dla kariery w dużej firmie farmaceutycznej, co wiąże się z dużo większymi pieniędzmi i nieco innymi dylematami.
A rozterki jednych i drugich w dużej mierze wynikają z dziurawego i niejasnego prawa farmaceutycznego. Daje to urzędnikom prawie nieograniczone możliwości interpretowania przepisów. W rezultacie branża farmaceutyczna nie wie do końca, co jest zgodne z prawem, a co nie. Duże firmy mogą się wesprzeć opiniami specjalizujących się w tej tematyce kancelarii prawniczych. Gorzej ma właściciel niewielkiej apteki. Na przykład wciąż nie wie, kto ponosi konsekwencje za źle wystawioną receptę i jaki błąd wyklucza refundację leku. Czy usługi dodatkowe w aptece są legalne, czy też nie? Interpretacja zależy obecnie od podejścia lokalnego nadzoru farmaceutycznego. A co ze sprzedażą leków na receptę przez Internet? Właściwie jest dozwolona, o ile nie odbywa się drogą wysyłkową. Ale co oznacza sprzedaż wysyłkowa, tego już dokładnie nie wiadomo. Nie jest też pewne - w świetle obecnych uregulowań prawnych - czy szkolenia przez Internet pozwalają zdobywać punkty twarde - zauważa nasz ekspert prawny Sławomir Molęda. W bieżącym Pulsie Farmacji staramy się też wyjaśnić inną prawną zagadkę. Mianowicie, czy sprzedaż leków za pomocą automatów jest legalna. Okazuje się, że jest możliwa, bo jak mówi nam Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny: "Ustawa Prawo farmaceutyczne nie zawiera przepisów regulujących sprzedaż produktów leczniczych za pomocą automatów". Muszą jednak być spełnione pewne warunki. Między innymi dyspenser powinien znajdować się na terenie apteki ogólnodostępnej, a przed jego instalacją właściciel placówki musi zgłosić taki zamiar do właściwego wojewódzkiego nadzoru farmaceutycznego, który oceni, czy montowany automat nie ograniczy podstawowej działalności apteki, co byłoby już niezgodne z prawem. Czyli znowu wszystko w rękach urzędników. Stopka autorska:Autor: Lidia Sosnowska-Smogorzewska
l.sosnowska@pulsfarmacji.pl Artykuł opublikowany w numerze: PF 12(36) Data publikacji: 2009-09-02 |