![]() Czwartek, 9 lutego 2012 r. |
Wiedza nie szkodzi Sekcja: Felietony Data publikacji: 2009-05-27Wynalazkom z dziedziny medycyny i farmacji Polacy dają największe szanse na międzynarodowy sukces. Wyniki badania przeprowadzonego przez PBS DGA wcale nie dziwią prof. Jana Lubińskiego, koordynatora Polskiej Platformy Innowacyjnej Medycyny, bo według niego medycyna i farmacja to dziedziny mało upolitycznione, mają więc mniejsze zaległości. Jednak jego zdaniem doprowadzenie do takiego sukcesu to proces trudny i wieloletni.
Trudny, bo wymaga zmiany nastawienia społeczeństwa i władz do innowacyjności, kształcenia. Pocieszające jest to, że młode pokolenie nie tylko wierzy w możliwość sukcesów, ale także jest otwarte na zdobywanie wiedzy i rozwijanie swoich umiejętności. W tym numerze Pulsu Farmacji mamy tego dowody. Pierwszym jest duże zainteresowanie studentów farmacji programem Pharma Wiedzy, realizowanym przez Polpharmę, pozwalającym odejść nieco od teorii i w praktyce zobaczyć, jak wygląda praca w przemyśle farmaceutycznym. Pomysł chwali prof. Wiesław Sawicki z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego zdaniem w innych krajach już dawno kontakty między przemysłem a środowiskiem akademickim są zacieśniane. Dlatego tam w przemyśle farmaceutycznym dominują farmaceuci, a nie - jak w Polsce - chemicy. Dobrą wieścią są także wyniki II Ogólnopolskiego Konkursu Opieki Farmaceutycznej, którego organizatorem była poznańska Młoda Farmacja. Przedstawiciele jury byli pod dużym wrażeniem wiedzy i umiejętności studentów, którzy mimo małego doświadczenia w komunikacji z pacjentem, świetnie sobie poradzili z zadaniami. Co więcej, według dr Agnieszki Skowron z Wydziału Farmaceutycznego CM UJ, przewodniczącej Ogólnopolskiej Sekcji Opieki Farmaceutycznej PTFarm, studenci głośno mówią o potrzebie zwiększenia liczby godzin nauczania opieki farmaceutycznej. Dokształcać chciałoby się też wielu techników farmaceutycznych. Jednak twórcy obowiązującego obecnie Prawa farmaceutycznego uznali, że magister po sześciu latach studiów swoją wiedzę musi wciąż pogłębiać, a technik - po dwóch latach nauki - wie tyle, że wystarczy mu do emerytury. A przecież nie jest tajemnicą, że za pierwszym stołem pracuje wielu techników. Pacjent nie zastanawia się, kto go obsługuje, spodziewa się, że pracownik apteki to osoba mająca dostateczną wiedzę, aby nie tylko sprzedać preparat, ale też udzielić porady. Stopka autorska:Autor: Lidia Sosnowska-Smogorzewska
l.sosnowska@pulsfarmacji.pl Artykuł opublikowany w numerze: PF 9(33) Data publikacji: 2009-05-27 |