Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Coraz trudniej o kierownika apteki
Sekcja: Rynek pracy
Data publikacji: 2008-06-25
Inne artykuły:
W gazetach i na stronach internetowych Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej zdecydowanie więcej jest ofert właścicieli aptek poszukujących kierownika, aniżeli potencjalnych kierowników zgłaszających chęć podjęcia pracy.
"Brakuje kandydatów na kierowników aptek, ponieważ liczba placówek przyrasta w zastraszającym tempie - mówi Tadeusz Bąbelek, prezes Wielkopolskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. - W naszym regionie na jedną aptekę przypada w terenie 2,3 farmaceuty, a w samym Poznaniu niecałe dwie osoby. Przyjmując, że apteka pracuje średnio na dwie zmiany, to w Poznaniu z ledwością wystarcza fachowców na obsadzenie obu zmian. A dodam, że nie ma aptek, które pracowałyby na jedną zmianę. Biorąc pod uwagę, że w dużej liczbie placówek pracuje nie dwóch, ale trzech bądź czterech farmaceutów, to gdzieś musi ich brakować. Prosty rachunek pokazuje, że nie ma fachowców, a tym bardziej brakuje osób z odpowiednimi kwalifikacjami do objęcia stanowiska kierownika" - dodaje prezes WOIA.
Kierownikiem apteki może zostać osoba, która ukończyła studia na kierunku farmacja i uzyskała tytuł magistra, a następnie odbyła staż w aptece. Przepisy mówią, że wymagany jest trzyletni staż pracy w aptece i specjalizacja lub pięcioletni okres pracy w zawodzie. Szkolenia specjalizacyjne są jednak drogie i wymagają dużego zaangażowania, bo trzeba wygospodarować sporo czasu na naukę. WOIA odnotowuje malejącą liczbę osób chcących się specjalizować. Farmaceuci częściej wybierają więc alternatywny sposób uzyskiwania prawa pełnienia funkcji kierownika, czyli dłuższy staż pracy.

Nie chcą się uczyć

Młodzi farmaceuci wielkopolscy, głównie absolwenci Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, mają co prawda prawo wykonywania zawodu, ale jedynym sposobem, aby już po trzech latach mogli objąć stanowisko kierownika apteki jest ukończenie specjalizacji. Tymczasem właściciele aptek narzekają, że wśród młodych widać brak chęci do pogłębiania swoich kwalifikacji, a to jest przyczyną niedoboru personelu wysoko wykwalifikowanego. "W naszej aptece pracuje 10 osób. Wysyłamy farmaceutów na różnego rodzaju kursy i szkolenia. Staramy się pokazać młodym ludziom specyfikę zawodu farmaceuty. Odczuwamy jednak problem braku rąk do pracy, gdyż coraz trudniej o farmaceutów, którzy chcą się dokształcać. Jeżeli ktoś przychodzi do pracy w naszej aptece, a interesuje go tylko pensja, to nie ma u nas dla niego miejsca" - mówi Jan Majewski, właściciel poznańskiej apteki Pod Złotym Lwem.
Wielkopolski nie dotyka natomiast brak ludzi do pracy ze względu na emigrację farmaceutów do krajów Unii Europejskiej. "Wyjazdy farmaceutów za granicę w poszukiwaniu lepszej pracy nie są aż tak widoczne w naszym regionie, jak na przykład we wschodniej części kraju. Dodam, że z tamtych regionów farmaceuci migrują do nas" - wyjaśnia prezes Tadeusz Bąbelek.

Otwarcie za otwarciem

Kolejnym problemem, który niepokoi środowisko farmaceutyczne jest duża rotacja pracowników z uprawnieniami. "Naszą bolączką jest wyspecjalizowana grupa kierowników, tzw. otwieraczy. Wykorzystując swoje kwalifikacje i luki w prawie, otrzymują rękojmię, otwierają aptekę, a za dwa miesiące przesyłają pismo o rezygnacji z kierownictwa apteki. Wiemy, że lada moment pojawi się kolejne pismo, wnioskujące o rękojmię w innym miejscu. To jest sytuacja nie do uregulowania, nadzór jest bezradny" - mówi Tadeusz Bąbelek. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że przez to wzrasta liczba aptek, które funkcjonują bez kierownika z odpowiednim przygotowaniem. Najgorsza sytuacja jest w aptekach przyszpitalnych województwa wielkopolskiego. Jak wynika z danych izby, brakuje kierowników przynajmniej w kilku placówkach. "Pouciekali ze szpitali, ponieważ apteki ogólnodostępne zaoferowały lepsze warunki płacowe. Sytuacja jest dla nas alarmująca, gdy w szpitalnej aptece nie ma żadnego fachowca, zaś obowiązki kierownika pełni czasem technik farmaceutyczny, a nawet... pielęgniarka. W zasadzie taka apteka nie powinna funkcjonować" - stwierdza prezes Tadeusz Bąbelek.


  Stopka autorska:
Autor: Paula Wendland

Artykuł opublikowany w numerze: PF 12(17)
Data publikacji: 2008-06-25
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy