Psychiczne wsparcie pacjenta apteki Data publikacji: 2008-06-25Piotr Borak, właściciel apteki św. Wawrzyńca w Gnieźnie, nie wyobraża sobie prowadzenia działalności bez możliwości przygotowania leków recepturowych. Uważa, że apteka zawsze powinna być gotowa do wykonania preparatu przepisanego przez lekarza, bo na tym polega właściwa opieka nad pacjentem. Gnieźnieńska apteka św. Wawrzyńca mieści się przy Bednarskim Rynku 2, w sąsiedztwie targowiska i przychodni lekarskich, których pacjenci często realizują recepty właśnie pod tym adresem. Dziennie odwiedza ją około 150 klientów i tylko nieliczni odchodzą od okienka bez potrzebnego specyfiku. W placówce dostępne są preparaty na receptę, bogata oferta leków OTC, a do tego realizowane są zamówienia na preparaty recepturowe. "Zapewnienie pełnego asortymentu stawiamy sobie za punkt honoru. Pacjent, który do nas przychodzi, musi być obsłużony w 100 procentach - mówi mgr farm. Piotr Borak, właściciel apteki. - Nie można w aptekach pracować na podstawie norm wymyślanych przez ekonomistów, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy danego dnia jakiś lek będzie się sprzedawał w takiej ilości, jak poprzedniego dnia, miesiąca, czy może zupełnie inaczej. I dlatego staramy się mieć zawsze więcej niż potrzeba" - dodaje.
Receptura to konieczność
Oprócz leków, w sprzedaży jest również skromna reprezentacja kosmetyków, ale jedynie tych, które są dystrybuowane w aptekach. Właściciel apteki jest niechętny nielekowym pozycjom w asortymencie, ponieważ twierdzi, że apteka to nie sklep kosmetyczny. Nie wyobraża sobie natomiast prowadzenia działalności bez możliwości przygotowania leków recepturowych. I choć z wypowiedzi innych farmaceutów wynika, że receptura nie jest opłacalna, to Piotr Borak uważa, iż jest konieczna. "Tak długo, jak pacjent będzie otrzymywał od lekarza receptę na wykonanie leku, apteka musi być przygotowana do spełnienia tego polecenia. Wiele placówek wymiguje się od receptury. Uważam, że to nie jest właściwa postawa. Prowadząc aptekę, służymy pacjentom, dlatego powinniśmy mieć recepturę" - wyjaśnia właściciel gnieźnieńskiej placówki. Dzięki takiemu podejściu, dziennie od pięciu do dziesięciu pacjentów realizuje zamówienia na lek recepturowy przy Bednarskim Rynku, a apteka zyskuje stałych klientów, którzy wracają do niej również z receptami na leki gotowe.
Tradycyjne okienko
Powierzchnia apteki wynosi 130 mkw., z czego połowę zajmuje izba ekspedycyjna. Na pozostałej powierzchni zorganizowano biuro, pokój socjalny, magazyn oraz laboratorium, w którym pracownicy przygotowują leki recepturowe. Klienci są obsługiwani tradycyjnie, zza okienka. Właściciel uważa, że samoobsługa nie jest dobrym rozwiązaniem dla apteki. "Apteka nie jest supermarketem. Samoobsługa powoduje, że pacjenci kupują więcej niż potrzebują, a naszą rolą jest wręcz odradzać im niektóre zakupy. Chodzi o uświadamianie pacjentom, że leki zażywane w nadmiarze mogą zaszkodzić - wyjaśnia Piotr Borak i dodaje - Celem prowadzenia apteki nie jest wyłącznie zysk". Między innymi ta zasada przyświeca pracownikom, którzy co miesiąc zmieniają ekspozycję w izbie ekspedycyjnej. Pacjenci znajdują w niej informacje o lekach, mogą korzystać z ulotek wyłożonych na stoliku, ale nie ma tu reklam zachęcających do zakupu, ekspozycji promocyjnych, ofert leków w atrakcyjnych cenach, sezonowych wystaw z produktami, na które popyt wzrasta zgodnie ze zmianami pór roku. Właściciel apteki zapewnia, że oferuje leki w cenach jak najbardziej dostępnych dla pacjenta, ale nie reklamuje obniżek cen. Nie ma też specjalnych rabatów dla stałych klientów. "Pacjenci sami zauważają, że u nas jest taniej niż w innych aptekach, które reklamują się z niższymi cenami. Zależy nam na tym, aby pacjent nie przychodził do nas w danym tygodniu, bo akurat rutinoscorbina jest tańsza, tylko wtedy, kiedy jej naprawdę potrzebuje" - tłumaczy mgr Borak.
Cenna niezależność
Apteka nie należy do żadnej sieci. Bierze udział w programach lojalnościowych hurtowni, ale podpisuje jedynie takie umowy, które pozwalają jej w każdej chwili odstąpić od programu.
Główni dostawcy gnieźnieńskiej apteki to hurtownie: ACP Pharma, Galenica, Phoenix. Kierownik zamawia leki dwa razy dziennie drogą internetową, którą uważa za zdecydowanie szybszą niż tradycyjny telefon. Oprócz kierownika i zarazem właściciela apteki pracuje tutaj czterech techników farmaceutycznych.
Przytulny gabinet
Na swoją renomę apteka pracuje już 11 lat. "Pacjenci przychodzą do nas ze względu na niskie ceny, szeroki asortyment, fachową obsługę, możliwość porozmawiania i uzyskania porady w sprawie leczenia" - mówi właściciel apteki. Pacjenci, którzy chcą indywidualnie omówić z farmaceutą swoje kłopoty zdrowotne i sposoby leczenia, są zapraszani do przytulnego gabinetu z wygodną kanapą, sąsiadującego z izbą ekspedycyjną. "Możliwość rozmowy jest bardzo ważna. Często pacjent bardziej potrzebuje psychicznego wsparcia niż tabletki" - mówi Piotr Borak. Pracownicy apteki są również otwarci na pomoc i udzielanie porad przez telefon, a nawet drogą mailową. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, w aptece można bezpłatnie dokonać pomiaru masy ciała, ciśnienia tętniczego oraz tkanki tłuszczowej.
Poleć znajomemu artykuł |