Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Trudne pytania bez prostych odpowiedzi
Sekcja: Raport
Data publikacji: 2008-06-11
Bardzo dobrze, że Puls Medycyny podejmuje tematykę, która nastręcza ogromne problemy decyzyjne, opisywane jako zjawisko hazardu moralnego w medycynie. Musimy pogodzić się z tym, że publiczne pieniądze przeznaczone na zdrowie nie wystarczą nigdy na sfinansowanie wszystkim uprawnionym wszelkich dostępnych procedur. Jeśli się z tą tezą zgodzimy, to powstają trudne pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. Cywilizowanym sposobem postępowania jest opracowanie koszyka świadczeń gwarantowanych, nad czym usilnie się w Polsce pracuje. Kryteria zaliczenia danej procedury do koszyka powinny być jak najszerzej skonsultowane, ale jednak pozostawione AOTM, której autorytet powinien być wspierany - to jest szansa na obiektywizację procesu decyzyjnego. Podzielam pogląd, że minister nie powinien mieć prawa wprowadzania do koszyka procedur negatywnie zaopiniowanych przez AOTM.
Osobiście jestem za radykalnym ograniczeniem wpływu ministra na funkcjonowanie systemu świadczeń. Opowiadałbym się za koncepcją, nieroztropnie zarzuconą, jaką był Krajowy Związek Kas. On powinien być gospodarzem racjonalnie i sprawiedliwie wykorzystującym zebrane pieniądze. Rynek świadczeń zdrowotnych nie jest zwykłym rynkiem, toteż wymaga specjalnych regulacji. Zasada koszt - efekt musi też być uzupełniona zdolnością do liczenia wydatków społecznych, nie tylko na koszty procedur, ale także na wieloletnie społeczne konsekwencje (zliczenie różnych dziś kieszeni!). Wówczas może się opłacać leczyć drożej po to, by przywrócić pełniejsze funkcjonowanie, oznaczające korzyści indywidualne i społeczne. Lekarz musi zostać potraktowany jako właściciel procesu - to jego decyzje mają kardynalne znaczenie dla racjonalizowania wydatków - powinno mu się więc opłacać grać zgodnie z prowadzoną polityką zdrowotną.
System racjonowania, do którego wprowadzenia zobowiązane jest państwo, zawsze będzie podważany przez indywidualne przypadki, toteż autorytet ciał decyzyjnych musi być poza wszelkimi podejrzeniami. Z drugiej strony te indywidualne przypadki powinny uruchamiać dwa rodzaje działań: np. ubezpieczenia uzupełniające albo, co też bywa praktykowane, akcje charytatywne. Pozostawianie zbyt dużej władzy politykom musi uruchamiać mechanizm licytacyjny, groźny dla racjonalnych zasad budowania systemu.

  Stopka autorska:
Autor: Władysław Sidorowicz,
przewodniczący senackiej Komisji Zdrowia

Artykuł opublikowany w numerze: 11 (174)
Data publikacji: 2008-06-11
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy