Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Szwedzi prywatyzują apteki
Sekcja: informacje
Data publikacji: 2008-05-28
Sieć aptek Apoteket, będąca od 1971 roku państwowym monopolistą w detalicznej sprzedaży farmaceutyków, wystawiona zostanie na sprzedaż - zadecydował na początku maja szwedzki parlament.
Prywatyzacja aptek ma w Szwecji swoich gorących zwolenników i nie mniej zaciekłych przeciwników.
Ci pierwsi są pewni, że zmiany doprowadzą do obniżenia cen leków, wydłużenia czasu pracy aptek, lepszej obsługi pacjentów, bo taki właśnie efekt wymusi konkurencja. Przeciwnicy zadają pytanie o zasadność dokonywania zmian tam, gdzie istniejący system się sprawdza. Poza tym obawiają się, że w rejonach o niskim zaludnieniu nie tylko nie będą powstawać nowe apteki, ale zostaną zlikwidowane państwowe placówki, które obecnie tam funkcjonują, bo nie muszą walczyć o jak największy zysk.
Kto ma rację? O tym Szwedzi zaczną się przekonywać nie wcześniej niż 1 stycznia 2009 r. Ta data bowiem wyznaczona została jako początek zmian systemowych.

Równi i równiejsi?

Dziennikarze ze szwedzkiego periodyku Dagens Medicin, pytani przez Puls Farmacji o możliwość przejęcia chociażby części z 950 placówek Apoteket przez inwestorów zagranicznych, wymieniają kilka istotnych barier. Główna to przyjęta przez rząd w Sztokholmie koncepcja, zgodnie z którą połowa z państwowych aptek sprzedana zostanie jednemu właścicielowi. Nie trzeba wyjaśniać, że na zakup znaczącej części Apoteket, podmiotu, który w skali roku notuje sprzedaż rzędu 6 mld dolarów, będą mogły sobie pozwolić jedynie największe światowe firmy. Wobec takich planów, kolejne obawy zgłaszają związki zawodowe reprezentujące pracowników branży farmaceutycznej. W przekonaniu związkowców, mniejsze podmioty będą łatwym łupem giganta, który miałby funkcjonować na szwedzkim rynku.
Operacja sprzedaży aptek poprzedzona zostanie przekazaniem akcji Apoteket spółce matce, która pozyskane walory będzie zbywać zgłaszającym się kupcom. Specjaliści z Dagens Medicin powątpiewają zatem w realne szanse kupna części majątku Apoteket przez mniejsze zagraniczne podmioty, chociaż rząd szwedzki oficjalnie nie zamyka drogi dla inwestorów z innych państw.

Wymogi dla wytrwałych

Jedno jest pewne, każdy kto chciałby prowadzić aptekę w Szwecji, będzie zobowiązany uzyskać stosowne zezwolenie z Agencji Produktów Medycznych. Od właściciela apteki nie wymaga się specjalistycznych kwalifikacji, jednak zawsze na terenie placówki sprzedającej leki - w godzinach jej funkcjonowania - musi być obecny dyplomowany farmaceuta.
Proponuje się również, aby aptek nie mogli prowadzić: producenci farmaceutyków, pośrednicy w obrocie lekami oraz lekarze uprawnieni do wypisywania recept. Takie rozwiązanie z aplauzem przyjęte zostało przez Szwedzkie Stowarzyszenie Farmaceutyczne.
Restrykcji nie będzie zbyt wiele, gdyż Szwedzi wierzą, że to wolny rynek okaże się najlepszym instrumentem regulującym zasady funkcjonowania aptek. Z pewnością zatem nie pojawią się ograniczenia w liczbie uruchamianych placówek.
Na razie nie ma też oficjalnych planów narzucenia maksymalnego marginesu zysku od sprzedawanych w detalu specyfików, jednak w Szwecji toczy się dyskusja, czy apteki nie powinny dodawać do ceny, za jaką kupują leki np. od producentów, tylko ściśle określonej marży. Tak czy inaczej, Rubikon został przekroczony.




  Stopka autorska:
Autor: Mirosław Stańczyk
współpraca: Henrik Kennedy, Sztokholm

Artykuł opublikowany w numerze: PF 10(15)
Data publikacji: 2008-05-28
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy