Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Nowotwory jamy brzusznej
Data publikacji: 2008-04-09
Dziedzina: Onkologia
Pierwsze w Polsce laparoskopowe zabiegi usunięcia żołądka z powodu rozległego raka tego narządu wykonano w I Klinice Chirurgii Ogólnej i Gastroenterologicznej Collegium Medicum UJ w Krakowie. Trzech pacjentów pokazowo zoperowali brytyjscy specjaliści od tej techniki prof. Peter McCulloch z Oxfordu i dr Krishna Singh z Londynu z kilkuosobowym zespołem krakowskich lekarzy. Teraz ta procedura będzie już w klinice wykonywana samodzielnie w codziennej praktyce.
"Laparoskopia jest dziś metodą, którą operuje się prawie wszystko. Jednak w Polsce są to głównie zabiegi małe. W USA czy Europie Zachodniej udowodniono już, że laparoskopowo można wyciąć znacznie więcej. Dwaj chirurdzy, którzy u nas pokazowo operowali, w Wielkiej Brytanii wykonali ponad 2500 laparoskopowych resekcji żołądka. Z całą pewnością jest to metoda równie skuteczna, ekwiwalentna dla tradycyjnego zabiegu, obarczona podobnym ryzykiem powikłań, a znacznie bardziej przyjazna dla chorego. Choćby z powodu znacznie mniejszego krwawienia i możliwości powrotu do domu już po trzech, czterech dniach. A jeśli zastosowanie laparoskopu sprawia kłopot, zawsze można w trakcie operacji otworzyć pacjenta" - zapewnia prof. Jan Kulig, kierownik I Katedry Chirurgii Ogólnej i Kliniki Chirurgii Gastroenterologicznej CM UJ.
Tak też się stało w dwóch przypadkach - pacjentom laparoskopowo usunięto cały żołądek i przyległy układ węzłów chłonnych, ale z powodu zaawansowania choroby - nacieków na trzustkę, zabiegi dokończono już tradycyjnie.
Dotąd wielu chirurgów uważało, że przy nowotworach jamy brzusznej laparoskopia nie jest wskazana - bez szerokiego nacięcia, korzystając tylko z kamery i monitora, można nie dostrzec przerzutów. To podejście jednak się zmienia.
"Pewność jest taka sama, jak przy zabiegu otwartym. Wszystko zależy od kwalifikacji, doświadczenia i uczciwości lekarza, który musi być pewien tego, co robi. Jeśli podejrzewa, że nie usunie wszystkiego laparoskopem, zamienia zabieg - decyzja zapada śródoperacyjnie" - podkreśla prof. Kulig.
Nie ma też większych problemów technicznych. Elastyczne porty, rozciągające niewielkie nacięcie, jakie wykonuje się w powłokach brzusznych przy laparoskopii, pozwalają na wydobycie żołądka w całości, ponieważ wcześniej jest on zgniatany w specjalnym, nylonowym woreczku.
Rocznie do kliniki trafia z całego kraju 150-200 chorych z rakiem żołądka. W Polsce ten nowotwór występuje u 17 na 100 tysięcy osób. Zdaniem prof. Kuliga, u zdecydowanej większości pacjentów można będzie stosować laparoskopię, choć oczywiście są też pewne przeciwwskazania, np. zrosty w jamie brzusznej po wcześniejszych zabiegach czy cesarskim cięciu, znaczna otyłość.
W marcu ubiegłego roku w tej samej klinice po raz pierwszy w Polsce laparoskopowo usunięto z powodu raka jelito grube. Od tamtej pory krakowscy chirurdzy wykonali już ponad 100 takich operacji, mimo iż są one nieco droższe od tradycyjnych, a NFZ płacąc za leczenie nie uwzględnia tej różnicy. Laparoskopowo usuwa się też odbytnicę. W planach krakowskiej kliniki jest wprowadzenie w przyszłym roku laparoskopowych operacji raka trzustki.

  Stopka autorska:
Autor: Jolanta Grzelak-Hodor
Artykuł opublikowany w numerze: 7 (170)
Data publikacji: 2008-04-09
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy