Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Własna strona internetowa
Sekcja: Felietony
Data publikacji: 2008-02-27
Inne artykuły:
Jeśli cię nie ma w Internecie, to nie ma cię wcale - mówią niektórzy spece od komunikacji. Dla wiejskiej apteki w rejonie, w którym nie występuje konkurencja, nie ma to większego znaczenia. Klienci i tak wiedzą, gdzie trzeba pójść. Ale w regionach, w których apteki coraz bardziej konkurują ze sobą, obecność w Internecie może oznaczać dużą przewagę.

Wśród internetowych narzędzi chyba najbardziej przydatna może być własna strona internetowa. Inwestycja wcale nie musi być duża i trudna. Dziś każdy operator zaoferuje podłączenie do Internetu. Za rozsądną cenę będziesz miał wprawdzie łącze bardzo wolne, ale szybkie kosztuje fortunę, tak jak usługa profesjonalisty od budowy stron. W Internecie znaleźć można sporo bezpłatnych narzędzi pomagających w budowie strony domowej, lepiej jednak poszukać studenta informatyki, który zrobi stronę nie gorszą od zawodowej i może jeszcze podejmie się jej stałego nadzoru.
Przy projektowaniu strony nie warto silić się na nadzwyczajną kreatywność i wspaniałe rozwiązania multimedialne. Po pierwsze są drogie, po drugie - taka strona przy wolno działającym Internecie będzie się wolno ładować. Coraz więcej internautów, zwłaszcza poza miastami, korzysta z połączeń bezprzewodowych (modemy z kartą telefoniczną), a przy takim dostępie strona przeładowana efektami lub zdjęciami o wysokiej rozdzielczości po prostu nie będzie działać. Strona apteki powinna być przede wszystkim solidna, budząca zaufanie i użyteczna.

Taka strona powinna zawierać co najmniej nazwę, adres, zakres działania, godziny otwarcia, dane kontaktowe. Niby to oczywiste, ale spójrzmy na strony wielkich polskich koncernów i spróbujmy znaleźć tam kontakt do kogoś, kto nas wysłucha i pomoże. Społeczna odpowiedzialność dużych biznesów polega u nas na izolowaniu się od klienta, a tobie chodzi o coś przeciwnego. To, co poza tym umieścisz na stronie, zależy od ciebie. Trzeba pamiętać tylko o dwóch sprawach: Internet jest medium i wobec tego podlega tym wszystkim prawom i ograniczeniom co inne media, np. drukowane. Ponadto polskie prawo jest interpretacyjne i na dobrą sprawę nie wiadomo, jakie informacje o lekach można publikować, a jakich nie. Co prawda większość specjalistów uznaje, że na stronie internetowej można bezpiecznie umieścić te informacje o lekach, które znajdują się na opakowaniach i ulotkach, ale wystarczy jeden urzędnik o odmiennym zdaniu i masz kłopot.

W wielu przypadkach klienci lubią wiedzieć, z kim mają do czynienia w aptece. Są tacy, którzy z przyczyn emocjonalnych chętniej będą kontaktować się z wybranym sprzedawcą. Można to wykorzystać, umieszczając na stronie fotografie i trochę informacji o wszystkich pracownikach stykających się z klientami.

Zwróć uwagę na prosty i niezbiurokratyzowany język. Zupełnie inaczej brzmi dla odbiorcy: "osoba pacjenta jest w stanie posiadania hemoroidów" (autentyczne z prasy) i "pacjent ma hemoroidy". Sam powiedz, która wersja lepsza.

A teraz część trudna: żeby strona internetowa dobrze służyła do budowy wizerunku i marketingu, powinna mieć dwie stałe cechy. Po pierwsze, musi być żywa, to znaczy jej zawartość musi się często zmieniać. Po drugie, komunikacja będzie tym lepsza, im bardziej będzie dwustronna, czyli trzeba pomyśleć o łączności z tymi, którzy wchodzą na stronę. Obie te cechy na ogół idą w parze - jeśli uda się zbudować system umożliwiający internautom wypowiadanie się, a tobie odpowiadanie na ich maile, to wybór z tych dwóch strumieni łączności bardzo ożywi stronę. Oczywiście, poza rozwiązaniem technicznym, wymagać to będzie poświęcenia trochę czasu każdego dnia. Ale szybkość odpowiedzi robi bardzo dobre wrażenie na kliencie. Ostatnio korzystałem z internetowych call center Sony-Ericssona i Michelina. Na odpowiedzi na proste pytania w jednym przypadku czekałem dwa tygodnie, w drugim jedenaście dni, a obie były zupełnie bezwartościowe. Pewnie masz podobne doświadczenia i sam już wiesz, że do takich firm więcej się nie zgłosisz. Wniosek: jeśli już uruchomisz łączność dwustronną, to trzeba ją stale pielęgnować.

Na koniec część najtrudniejsza - zabezpieczenie strony. Lepiej, żeby było to zrobione profesjonalnie. Strona niezabezpieczona może stać się łupem hakerów albo nieuczciwej konkurencji. Nie chodzi tylko o to, żeby nikt nie zniszczył strony, ale także żeby nikt nie umieścił na niej zawartości szkodzącej wizerunkowi lub narażającej aptekę na odpowiedzialność prawną.




  Stopka autorska:
Autor: Piotr Czarnowski,
prezes firmy First PR

Artykuł opublikowany w numerze: PF 4(9)
Data publikacji: 2008-02-27
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy