"Z obowiązujących już zapisów wynika jasno - na drodze od wytwórcy do hurtownika oraz od hurtownika do innego hurtownika ceny leków refundowanych nie mogą być różnicowane. Liczne pytania od przedstawicieli hurtowni i aptek wskazują na fakt, że pojawiają się wątpliwości interpretacyjne. Dlatego będziemy dążyli do jak najszybszego ustalenia jednolitej wykładni obowiązujących przepisów" - mówi Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny.
Czy wprowadzone właśnie zmiany w ustawie zdrowotnej i farmaceutycznej oznaczają, że w relacjach między podmiotami dystrybuującymi leki, np. między hurtownią a apteką, mają zniknąć normalne działania rynkowe? Czyli - inaczej mówiąc - czy obecnie są zakazane upusty oraz promocje sprzedażowe dla leków wpisanych na listy refundacyjne Narodowego Funduszu Zdrowia?
- Niestety, główny inspektor farmaceutyczny nie może interpretować zapisów art. 63, nie leży to w jego kompetencjach. Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna kontroluje rynek produktów leczniczych w zakresie ich wytwarzania i przechowywania, a także nadzoruje świadczenie usług farmaceutycznych. Jeśli chodzi o politykę lekową - w zakresie cen, marż na leki - jest ona poza kompetencjami głównego inspektora farmaceutycznego. O interpretację określonych przepisów należałoby pytać Ministerstwo Finansów.
Ale inspektorzy farmaceutyczni kontrolują przecież apteki...
- My kontrolujemy apteki jedynie pod względem merytorycznym, czyli w zakresie wykonywania ich zadań, a właściwie jakości usług farmaceutycznych udzielanych pacjentom. Z tym wiąże się oczywiście sprawa zapewnienia właściwej jakości i bezpieczeństwa produktów leczniczych dyspensowanych z aptek. Recepty pod względem finansowym kontroluje Narodowy Fundusz Zdrowia. W myśl znowelizowanej ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i innych ustaw, to NFZ będzie stwierdzał, czy prawo zostało złamane i w jakim zakresie, zgodnie z kompetencją wynikającą z art. 63b ust. 2 ustawy.
Jednak, jak wynika z telefonów do naszej redakcji, farmaceuci oczekują jasnego stanowiska także od inspekcji farmaceutycznej.
- Z obowiązujących już zapisów wynika jasno - na drodze od wytwórcy do hurtownika oraz od hurtownika do innego hurtownika ceny leków refundowanych nie mogą być różnicowane. Liczne pytania od przedstawicieli hurtowni i aptek wskazują na fakt, że pojawiają się wątpliwości interpretacyjne. Dlatego będziemy dążyli do jak najszybszego spotkania z NFZ, aby ustalić jednolitą wykładnię obowiązujących przepisów. Zależy nam na szybkim wyjaśnieniu sytuacji, bo mimo że nie leży ona w kompetencji GIF, dotyka jednak podmiotów, które kontroluje merytorycznie główny inspektor farmaceutyczny.