Opinie rynku nt. nowych przepisów Data publikacji: 2007-10-24Puls Farmacji poprosił o komentarz do obecnej sytuacji na rynku leków przedstawicieli hurtowni oraz organizacji skupiających podmioty z sektora farmaceutycznego. Trzeba poczekać na pierwszy proces sądowy
Justyna Pujdak-Osik, prezes Unii Farmaceutów-Właścicieli Aptek:
Ta ustawa jest niedopracowana. Największy problem stanowi brak definicji, co to jest nieuzasadniona korzyść, bo jak mówią prawnicy korzyścią materialną jest wszystko: i rabat, i premia, i wypracowany zysk. 29 września hurtownie wpadły w panikę i przestały premiować apteki albo udzielać im rabatów. Teraz powoli sytuacja się normuje, dlatego że większość prawników twierdzi, że jeżeli apteka ma podpisaną umowę handlową z hurtownią i umowa ta mówi o premiowaniu i rabatowaniu zakupów dokonanych przez aptekę w hurtowni, to wszystko jest zgodne z prawem. Uważa się, że z nieuzasadnioną korzyścią mielibyśmy do czynienia w sytuacji, gdyby apteka dostała jakieś ekstra pieniądze, premie, które nie wynikałyby z umowy.
Największym problemem jest brak oficjalnej interpretacji nowego prawa. To minister zdrowia powinien przedstawić wykładnię tych przepisów, a nie prawnicy. Ogólnie opinia w środowisku jest taka, że dopóki nie będzie pierwszej sprawy sądowej wytoczonej przez NFZ aptece, jej właścicielowi lub kierownikowi, i dopóki nie będzie pierwszej decyzji sądu, czyli precedensu, to nikt się nie dowie, co jest słuszne, a co nie.
Rozważamy skargę konstytucyjną
Andrzej Tarasiewicz, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych:
Ustawa wprowadziła zamieszanie na rynku dystrybucji, szczególnie jeśli chodzi o kontakty między dystrybutorami i aptekami, ale też w relacjach producenci - hurtownie.
Rozumiemy mniej więcej, jakie były plany Ministerstwa Zdrowia i rządu związane z przygotowaną nowelizacją, tym niemniej nowe prawo jest nieklarowne i wymaga wyjaśnień. Opinie prawne, którymi dysponujemy, są różne, dlatego zamierzamy zwrócić się do Ministerstwa Zdrowia i głównego inspektora farmaceutycznego o oficjalną wykładnię. Ze swojej strony przygotowujemy dokument, w którym przedstawimy interpretację przepisów budzących wątpliwości z praktycznego punktu widzenia. Uważamy, że chodzi tu raczej o stosowanie jednolitych warunków handlowych i przejrzystość w proponowaniu rabatów niż o całkowity ich zakaz. Myślimy również o zaskarżeniu tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem wielu prawników, zapisy art. 63 a i c są niezgodne z konstytucją, prawem unijnym i zasadami wolnego rynku.
Jesteśmy ostrożni
Kazimierz Herba, prezes Torfarmu:
Generalnie ustawa o świadczeniach nie odbiera możliwości udzielania rabatów. Zakazuje natomiast udzielania korzyści, związanych z poziomem obrotów. I właśnie interpretacja słowa "korzyści" powoduje najwięcej bałaganu. Ustawodawca dopuszcza rabatowanie leków refundowanych, pod warunkiem, iż nie będzie ono uzależnione od wielkości obrotów tymi lekami. Mówiąc w skrócie, nie może być tak, że im więcej aptekarz kupi leków refundowanych, tym większy dostanie rabat.
Rzeczywiście, zamieszanie na rynku jest ogromne. Mamy wiele opinii prawnych, które próbują interpretować zapisy ustawy. Są wśród nich takie, które wykluczają jakąkolwiek możliwość rabatowania, ale nie brakuje również dopuszczających niemal każdą formę upustu. Co za tym idzie, stanowiska producentów czy hurtowników również mogą być różne i trudno się temu dziwić.
Torfarm nie udziela rabatów niezgodnych z przepisami. Staramy się bardzo ostrożnie interpretować nowe zapisy, by nie narazić naszych klientów, gdyż za złamanie prawa grożą poważne sankcje, zarówno karne, jak i finansowe.
Tworzymy jasny program
Aleksander Chomiakow, wiceprezes Zarządu Farmacol SA:
Zmiany w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nie będą miały dużego wpływu na działalność naszej spółki. Nie zmienią się także z tego powodu jej wyniki finansowe. Nie wprowadza ona bowiem żadnych ograniczeń w zakresie rabatowania towarów. Jedyną zmianą, która nas dotyczy, jest nakaz równego traktowania zaopatrujących się u nas hurtowni. Nie wolno nam różnicować dla nich cen, jednak niekoniecznie musimy sprzedawać w tej samej cenie leki hurtowni, kupującej u nas jedną zgrzewkę produktu, jak tej zaopatrującej się u nas w jego duże ilości. Również termin płatności nie zależy od tego, ile ktoś kupuje, ale od jego wiarygodności. Dlatego też po zapoznaniu się z nową ustawą, postanowiliśmy opracować jednorodny program dla odbiorców, jasno określający przy jakich ilościach, jakie ceny będą obowiązujące oraz dla jakich płatników będą stosowane określone terminy płatności. Najważniejsze jednak będzie to, że każda hurtownia będzie miała do nich równy dostęp. Wszystko to zostanie precyzyjnie opisane.
Całe uderzenie tej ustawy idzie w kierunku zwalczania korupcji, która i tak do tej pory była nielegalna i w żaden sposób nie dotyczyła Farmacolu. Dlatego też, wbrew pozorom, nowelizacja tego prawa niewiele zmieni w działalności naszej spółki. Myślę również, że niepotrzebnie zrobiło się na rynku wiele zamieszania wokół tej ustawy tylko dlatego, że zastosowano bałaganiarski sposób jej wprowadzania: długie dyskusje, różne projekty, rozproszenie szeroko omawianych zamiarów ustawodawcy na kilka ustaw i niespójne terminy wprowadzania ich w życie. To było zupełnie niepotrzebne.
Poleć znajomemu artykuł |