Rynek w górę, ceny leków w dół Data publikacji: 2007-09-05Producenci przewidują, że 2008 rok przyniesie dalszy wzrost rynku leków w Polsce. Jednak różnice w prognozach są duże - według analityków, wzrost może się wahać się od 0,1 do 10 proc. Jednocześnie obserwuje się ciągły spadek cen farmaceutyków. W przyszłym roku w przypadku niektórych leków ceny mogą być niższe nawet o 15-20 proc.
Średnia detaliczna cena leku w sprzedaży aptecznej w I półroczu tego roku obniżyła się o 1,4 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2006 r. Całkowita wartość rynku aptecznego w lipcu tego roku wyniosła blisko 10,5 mld zł. Wśród firm, które zanotowały najwyższe wzrosty sprzedaży w ciągu 6 miesięcy br., w granicach 23-25 proc., znalazły się m. in. Zentiva oraz właściciel spółek Lek i Hexal - Grupa Sandoz. Jednak nawet producenci z najlepszymi wynikami liczą się z postępującą erozją cen, a tym samym niższymi zyskami.
„Od wielu lat obserwujemy pozornie trudne do wytłumaczenia zjawisko, polegające na tym, że firmy farmaceutyczne stale obniżają ceny swoich leków, natomiast odpłatność za nie dla pacjenta rośnie. Zjawisko to powodowane jest ciągłym obniżaniem tzw. limitów refundacyjnych przez Ministerstwo Zdrowia, większym od obniżki cen przez firmy. Powoduje to, iż beneficjentem obniżek cen przez producentów jest wyłącznie budżet państwa, a nie pacjenci. Tymczasem całą odpowiedzialnością za ceny leków w Polsce obarcza się ich producentów. Moim zdaniem, należałoby powszechnie uświadamiać społeczeństwo o tym fakcie, mając nadzieję, że presja społeczna wpłynie na zwiększenie poziomu dopłat do leków w Polsce" - postuluje Andrzej Trzeciakowski, prezes zarządu Lek i dyrektor generalny Grupy Sandoz w Polsce.
Kłopoty z prognozowaniem dynamiki rynku leków w 2008 r. wynikają z trudnych do przewidzenia zmian legislacyjnych, m.in. zapisów ustawy antykorupcyjnej oraz planów wprowadzenia sztywnych cen zbytu i niepodzielnych marż. Według A. Trzeciakowskiego, obecna sytuacja polityczna stawia wprowadzenie tych zmian pod dużym znakiem zapytania. „To w zależności od nich oceniam, że w 2008 roku wzrost rynku będzie wahał się od 0 do 5 proc., jeśli zmiany legislacyjne zostaną przeforsowane, lub od 4 do 7 proc., jeżeli owe zmiany nie zostaną wprowadzone. Dane te należy jednak traktować bardzo szacunkowo".
Umocnienie generyków
Komentuje Joanna Swatowska-Rybak, główny analityk rynku farmaceutycznego PMR:
Pierwsza połowa roku przyniosła dalsze umocnienie sektora generyków w Polsce. Będzie to miało miejsce również w drugiej połowie roku, a także w dłuższej perspektywie. Podstawowym czynnikiem wpływającym na taki stan rzeczy są zmiany na listach leków refundowanych, z których znaczna część dotyczy właśnie leków generycznych jako mniej obciążających dla budżetu. Podczas ostatniej nowelizacji list refundacyjnych w marcu 2007 r. obniżona została cena urzędowa dla około 200 leków dotychczas znajdujących się na listach i ponad 500 leków umieszczonych w wykazach po raz pierwszy. Ceny wzrosły tylko dla 23 preparatów. Jednocześnie systematycznie zmniejsza się udział państwa w finansowaniu cen leków.
Spadki cen leków na listach refundacyjnych spowodowały również zaostrzenie konkurencji cenowej pomiędzy producentami leków. Podobnej sytuacji można oczekiwać po kolejnych zmianach na listach refundacyjnych.
Znaczny wpływ na obniżenie dynamiki rynku pod koniec drugiej połowy roku miały strajki w służbie zdrowia, które bezpośrednio przełożyły się na mniejszą liczbę wystawianych recept. Strajki obecnie są zawieszane, ale okres wakacyjny jest tradycyjnie najsłabszy dla sektora farmaceutycznego, a zapowiadane wznowienie strajków na jesieni nie rokuje najlepiej dla wzrostu rynku.
Coraz większa konkurencja
Komentuje Krzysztof Jakubiak, dyrektor ds. PR Polpharma SA:
Ceny leków w Polsce, mimo że na tle innych krajów UE niskie, w dalszym ciągu spadają. Niższe ceny leków refundowanych wymusza po części ustawodawca, a po części wzrost konkurencji rynkowej. Tylko w ciągu roku 2006 na polski rynek zostało wprowadzonych kilkaset produktów generycznych z kategorii leków na receptę, zasadniczo w te segmenty, w których walka konkurencyjna była już wcześniej duża, dotyczy to np. statyn czy inhibitorów pompy protonowej. Nic więc dziwnego, że ich ceny spadają. W tym roku też musimy się liczyć z tym, że na nasz rynek wejdą kolejne leki generyczne.
Poleć znajomemu artykuł |