Hurtownicy idą na wschód Data publikacji: 2007-09-05Polscy hurtownicy farmaceutyczni wypływają na międzynarodowe wody. Swoją batalię o zagranicznych klientów rozpoczęła Polska Grupa Farmaceutyczna, a w jej ślady chce pójść Farmacol. 27 lipca br. PGF zarejestrowała na Litwie spółkę zależną. Jej zadaniem będzie sfinalizowanie wartej 22,5 mln euro transakcji przejęcia większościowych udziałów w kilku litewskich firmach. Wśród podmiotów planowanych do przejęcia będą m.in. hurtownie (największa z nich to Limedika, trzecia co do wielkości hurtownia leków z 18-procentowym udziałem w rynku litewskim) oraz sieć aptek Gintarine Vaistine. Prezes Polskiej Grupy Farmaceutycznej Jacek Szwajcowski nie ukrywa zamierzeń spółki: chce w najbliższych latach osiągnąć pozycję lidera w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. ?Jako pierwsi w branży odważyliśmy się skoczyć na głęboką wodę - wyjaśnia J. Szwajcowski. - Zdecydowaliśmy się zacząć od Litwy, gdyż jest to kraj o silnych podstawach makroekonomicznych, dużym tempie rozwoju rynku farmaceutycznego oraz stabilnym otoczeniu prawnym".
Również trzecia co do wielkości na polskim rynku hurtu farmaceutycznego grupa Farmacol zapowiedziała zagraniczne akwizycje. Jednak dyrektor finansowy spółki Dariusz Kiczek ostrożnie podchodzi do kwestii inwestycji poza granicami kraju. ?Obecnie grupa nie podjęła konkretnych decyzji związanych z przejęciami poza Polską. Nie wykluczamy jednak zrobienia czegoś ciekawego poza ?własnym podwórkiem", o ile warunki finansowe okażą się do zaakceptowania" - mówi D. Kiczek.
Dotychczasowe doświadczenia firm z branży farmaceutycznej dowodzą, że inwestowanie na rynkach wschodnich to przyszłościowe posunięcia. Prognozy dla rynku litewskiego na najbliższe 5 lat są niezwykle optymistyczne. Według IMS Health, w ciągu najbliższych 5 lat stopa wzrostu rynku może okazać się dwukrotnie wyższa niż w Polsce.
Kurczą się możliwości w detalu
Dla Pulsu Farmacji komentuje Monika Stefańczyk, analityk rynku farmaceutycznego z PMR:
Możliwości ekspansji na rynku polskim powoli się wyczerpują. Z firm o dużym potencjale zostały do przejęcia już tylko dwa państwowe Cefarmy: CF Białystok i CF Warszawa oraz kilka mniejszych hurtowni aptekarskich. Dodatkowo sytuację pogarsza planowane uściślenie zakazu posiadania 1 proc. aptek w województwie oraz zakazu prowadzenia jednocześnie działalności hurtowej i detalicznej w przygotowywanej obecnie małej nowelizacji prawa farmaceutycznego. Dla hurtowni, które działają również w segmencie detalicznym, oznaczać to może zahamowanie możliwości ekspansji w handlu. Dlatego dla nich właśnie wyjściem może być otwieranie i przejmowanie aptek na innych rynkach europejskich, na wzór paneuropejskich liderów działających w wielu krajach.
Poleć znajomemu artykuł |