Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Aptekarze nie chcą pracować w nocy
Sekcja: Rynek pracy
Data publikacji: 2007-04-04
Inne artykuły:
Od 1 marca płońscy aptekarze nie dyżurują w nocy, choć starostwo nie wyraziło na to zgody. Starania farmaceutów z Mławy w sprawie likwidacji nocnych dyżurów zakończyły się fiaskiem.
W Płońsku (woj. mazowieckie) jest 10 aptek. Od 1 marca br. żadna nie pełni dyżurów nocnych. "Doszliśmy do wniosku, że praca w nocy nie ma sensu, bo pacjenci w pilnych sprawach po godzinie 22 nie przychodzą. A takich, którzy przychodzą, można sobie podarować. To są sprawy, które nie wymagały pilnej ekspedycji i tych osób było bardzo mało. Zawiesiliśmy więc dyżury, informując o tym starostwo, które chyba przychylnie podeszło do tego, bo nie ma żadnego odzewu" - poinformował nas mgr Stanisław Matyjaszek, współwłaściciel jednej z tutejszych aptek, jednocześnie reprezentujący w powiecie płońskim Okręgową Izbę Aptekarską w Warszawie.
"To, co zrobił samorząd aptekarski, w żaden sposób nie pozostaje w zgodzie z regulacjami dotychczas istniejącymi" - twierdzi jednak Paweł Dychto, naczelnik Wydziału Zdrowia, Oświaty, Kultury, Sportu i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Płońsku. Wyjaśnia, że w lutym br. starostwo otrzymało pismo podpisane przez przedstawiciela samorządu aptekarskiego w powiecie płońskim informujące, że nie będzie dyżurów nocnych, a apteki dyżurujące będą pracować tylko do godz. 22. W ślad za tym pismem przyszedł nie podpisany przez nikogo faks z wykazem tak skróconych dyżurów na marzec i kwiecień.

Sprawa w toku?

"Sprawa była przedmiotem obrad zarządu, wystąpiliśmy do wójtów, jak również do przedstawiciela samorządu aptekarskiego na powiat płoński o wydanie opinii w tej sprawie. Chcielibyśmy dojść do jakiegoś rozsądnego porozumienia i uregulować tę sprawę w skali całego powiatu, a nie tylko w Płońsku - twierdzi naczelnik P. Dychto i dodaje - Niestety, pomimo upływu miesiąca, od aptekarzy nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Wysłaliśmy więc do nich drugie pismo". Na terenie powiatu, ale w innych gminach, działa jeszcze 9 aptek, ale dotychczas żadna z nich nie pełniła dyżurów w nocy, w niedziele i święta.
Ciechanowska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Warszawie zna pismo właścicieli aptek z Płońska. Ale według inspektor Krystyny Prokopowicz, nadzór farmaceutyczny nie musi zajmować stanowiska w tej sprawie, bo obecne prawo wyraźnie określa, że za zapewnienie dyżurów aptek ogólnodostępnych w porze nocnej, w niedziele, święta i inne dni wolne od pracy odpowiadają starostwa.
"Rozkład godzin pracy aptek na danym terenie ustala zarząd powiatu po zasięgnięciu opinii wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) gmin z terenu powiatu oraz samorządu aptekarskiego" - podkreśla K. Prokopowicz.

Mława pracuje w nocy

O likwidację dyżurów nocnych zabiegali także aptekarze z Mławy. Na terenie powiatu mławskiego działa 16 aptek, z czego 12 w samej Mławie. Jak nam powiedziała Katarzyna Miłobędzka, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji i Zdrowia Starostwa Powiatowego w Mławie, pod koniec 2006 r. urząd otrzymał oficjalne pismo w tej sprawie, podpisane w imieniu 9 aptek przez pełnomocnika Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie w powiecie mławskim mgr Marię Długokęcką. Aptekarze argumentowali, że w porze nocnej jest bardzo mały ruch i nie sprzedaje się leków ratujących życie, tylko produkty, które można kupić wszędzie, np. na stacjach benzynowych. "Roczny koszt nocnych dyżurów w Mławie aptekarze oszacowali na ok. 100-120 tys. zł. Jednocześnie maleje rentowność ich aptek. Są też coraz większe kłopoty z obsadą nocnych dyżurów przez magistrów farmacji" - relacjonuje K. Miłobędzka.
Mławscy aptekarze zaproponowali, aby apteki były otwarte od godz. 8 do 21 od poniedziałku do soboty, a w niedzielę i święta od godz. 9 do 21 bez dyżurów nocnych. "Zarząd powiatu zdecydował, że ważniejsze w tej sprawie jest dobro społeczne i apteki muszą dyżurować w nocy. Uznał, że nawet kupowanie leków ogólnodostępnych, np. przeciwbólowych bez możliwości konsultacji z farmaceutą może powodować problemy, dobrze jest więc, żeby mogło to odbywać się w aptece" - mówi K. Miłobędzka. Podkreśla, że w Mławie jest nocna pomoc lekarska dla całego powiatu, wobec tego każdy ma prawo wyjść od lekarza z nocnej pomocy z jakąś receptą i powinien móc gdzieś ją zrealizować. "Trudno zgodzić się z argumentacją aptekarzy, że mamy przecież szpitalny oddział ratunkowy, który jest zobowiązany do podawania leków ratujących życie, albo że w nagłych przypadkach leki mogłaby wydawać apteka szpitalna" - uważa K. Miłobędzka.





  Stopka autorska:
Autor: Ewa Szarkowska
Artykuł opublikowany w numerze: 7 (150)
Data publikacji: 2007-04-04
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy