Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Nowy kodeks etyczny farmaceutów
Sekcja: informacje
Data publikacji: 2007-03-07
Inne artykuły:
O nowelizacji Kodeksu Etyki Aptekarza z mgr. farm. Marianem Mikulskim, koordynatorem zespołu pracującego nad projektem rozmawia Ewa Stępień.
Na IV Krajowym Zjeździe w 2004 r. delegacja lubelska złożyła wniosek o nowelizację Kodeksu Etyki Aptekarza. Na kilka miesięcy przed kolejnym zjazdem projekt zmian jest już gotowy.

- W czasie zjazdu w 2004 roku zostałem wybrany do Naczelnej Rady Aptekarskiej, która powierzyła mi kierowanie Departamentem Etyki i Deontologii Zawodu Aptekarza. Moim zadaniem było zrealizować wniosek o nowelizację kodeksu. Cztery osoby - jedna z Olsztyna, dwie z Koszalina oraz ja z Lublina - przez 2 lata pracowały nad projektem zmian. W pracach brali udział także przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego, naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej oraz przewodniczący Naczelnego Sądu Aptekarskiego.
Prace zaczęliśmy od wysłania obowiązującej obecnie wersji kodeksu do wszystkich okręgowych rad aptekarskich. Poprosiliśmy o odniesienie się do każdego artykułu i wypunktowanie: co się podoba, co się nie podoba, co należy zmienić lub co dodać. Ten etap trwał około dwóch miesięcy. Kilka izb odpowiedziało, że nowelizacja nie jest w ogóle potrzebna. Później nanieśliśmy zaproponowane zmiany do kodeksu. W ten sposób powstał pierwszy projekt nowelizacji, który znowu poddaliśmy środowiskowym konsultacjom. Takich projektów było kilka. Przy każdym wprowadzane poprawki konsultowaliśmy z prawnikami. Aż powstał ostateczny projekt, który przedstawimy na najbliższym posiedzeniu Naczelnej Rady Aptekarskiej 14 marca br. Projekt będzie miał moc obowiązującą, jeśli zostanie przyjęty przez Krajowy Zjazd Aptekarzy, który odbędzie się w styczniu 2008 roku.

Czego najczęściej dotyczyły zgłaszane propozycje zmian w zapisach obecnego kodeksu?

- W trakcie konsultacji środowiskowej pojawiały się różne koncepcje. Była m.in. taka, aby opracować kodeks na wzór kodeksu wykroczeń, gdzie przy każdym artykule byłoby wpisane zagrożenie karą, np. upomnienia, nagany, zawieszenia w prawie wykonywania zawodu. Temu się przeciwstawiliśmy. Najwięcej sugestii zmian dotyczyło wzajemnych relacji między farmaceutami, w drugiej kolejności zasad wobec zawodu, potem w stosunku do pacjentów.

Projekt zakłada zmianę nazwy dokumentu na Kodeks Etyki Aptekarza/Farmaceuty RP. Dlaczego?

- Czasy się zmieniły. Uważamy, że nazwę kodeksu trzeba dostosować do obecnej rzeczywistości. Naszym zamiarem jest objęcie kodeksem nie tylko magistrów farmacji pracujących w aptekach, ale także w uczelniach, w nadzorze farmaceutycznym, w administracji. Zmieniona nazwa obejmuje wszystkie osoby z wykształceniem farmaceuty.

Jakie są najistotniejsze zmiany w kodeksie?

- Największe zmiany widać w części poświęconej relacjom między farmaceutami. Dodaliśmy zapisy odnoszące się do nieprawidłowych zachowań obserwowanych u współczesnych farmaceutów. Kiedyś była jedna firma farmaceutyczna, inna struktura przynależności aptek, obrotu lekiem, zarządzania, środowisko było zintegrowane. Dziś jest konkurencja, walka o ceny, niezdrowa rywalizacja. Dla środowiska aptekarskiego ważne są zapisy nakazujące wystrzeganie się reklamy niezgodnej z prawem, zakazujące przyczyniania się do zwiększenia konsumpcji produktów leczniczych, zawierania porozumień z lekarzami, przedstawicielami firm farmaceutycznych w celu zapewnienia sobie dominującej pozycji na rynku, zakazujące nieuczciwego zachwalania produktów przez używanie określeń "najwyższej jakości", "najtańsze", "najskuteczniejsze". Wprowadziliśmy także zapisy o zawieraniu umów o pracę między właścicielem apteki a farmaceutą, ponieważ środowisko aptekarskie również nie ustrzegło się nieprawidłowości przy zatrudnianiu i wypłacaniu wynagrodzeń.
W projekcie przypomnieliśmy przyrzeczenie farmaceuty składane w momencie odbierania dyplomu. Opisaliśmy też, jakie zagrożenia w obliczu prawa polskiego niesie nieprzestrzeganie kodeksu. Nowością jest zamieszczony Kodeks Etyki wiatowej oraz Kodeks Etyki Europejskiej naszego zawodu, mające zaledwie po kilka artykułów. Polska rzeczywistość wymagała aż 41 artykułów.

Czy w projekcie nowego kodeksu etycznego jasno i wyraźnie określono, co wolno, a czego nie wolno polskiemu farmaceucie?

- Niezupełnie. Początkowo chcieliśmy umieścić np. zapis o lekach za grosz jako przykład niewłaściwej konkurencji w pozyskiwaniu pacjenta. Zrezygnowaliśmy. I dobrze. Kilka dni temu media napisały, że leki za grosz uznano za zgodne z prawem. Kodeks jest wskazówką, tarczą chroniącą przed nieprawidłowymi zachowaniami. Ma stanowić odniesienie dla rzeczników odpowiedzialności zawodowej i sądów aptekarskich. Kodeks ma określać ogólne zasady, nie musi wyjaśniać każdego wątpliwego przypadku.



  Stopka autorska:
Autor: Ewa Stępień
Artykuł opublikowany w numerze: 5 (148)
Data publikacji: 2007-03-07
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy