Piątek, 25 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Farmacja apteczna: najpopularniejsza specjalizacja
Sekcja: Rynek pracy
Data publikacji: 2006-12-13
Inne artykuły:
Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 15 maja 2003 r., absolwenci wydziałów farmaceutycznych mogą dokształcać się w 12 specjalizacjach. Specjalizacja jest jednostopniowa, a czas jej trwania nie krótszy niż 3 lata i obejmuje podstawowy staż specjalizacyjny, staże kierunkowe i kursy przewidziane programem szkolenia. Wyjątkiem jest specjalizacja z farmakologii, dla której przewiduje się 4 lata.
Osoby, które uzyskały I stopień specjalizacji w starym, dwustopniowym systemie, a chcą zdobyć tytuł specjalisty z danej dziedziny, muszą podjąć tzw. specjalizację uzupełniającą. Trwa ona półtora roku, po niej obowiązuje egzamin państwowy. Prof. Helena Makulska-Nowak, pełnomocnik rektora ds. szkolenia podyplomowego farmacji AM w Warszawie i szef komisji kształcenia podyplomowego Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie szacuje, że tylko na Mazowszu w takiej sytuacji jest ok. 800 osób.
Kwalifikacja, zarówno do otwarcia specjalizacji podstawowej, jak i uzupełniającej, może być przeprowadzana dwa razy w roku. Zainteresowani mogą składać dokumenty do 15 grudnia i 15 czerwca.
Zdaniem prof. Heleny Makulskiej-Nowak, wachlarz możliwości podjęcia specjalizacji przewidzianych w rozporządzeniu jest satysfakcjonujący. "Niestety, w praktyce wygląda to trochę inaczej, bo różne uczelnie wystąpiły do Komisji Akredytacyjnej działającej przy MZ o zgodę na kształcenie tylko na niektóre kierunki specjalizacji. Na przykład Akademia Medyczna w Warszawie otrzymała akredytację na jedną specjalizację z zakresu farmacji aptecznej, bo takie było największe zainteresowanie środowiska. Sądzę jednak, że w miarę upływu czasu będzie się pojawiało coraz więcej specjalizacji. Na przykład w Akademii Medycznej w Gdańsku i Warszawie przygotowywane są obecnie wnioski o specjalizację z zakresu farmacji przemysłowej, a w innych uczelniach z farmakologii i toksykologii oraz zdrowia publicznego" - mówi prof. H. Makulska-Nowak.

Ostra rekrutacja

Studium Szkolenia Podyplomowego Farmacji (SSPF) AM w Warszawie do pierwszej rekrutacji na szkolenie specjalizacyjne według nowych zasad przystąpiło w styczniu 2005 r. Zainteresowanie specjalizacją podstawową zgłosiło blisko 500 osób, specjalizacją uzupełniającą - ok. 300.
"Wszyscy kandydaci oczekiwali, że zostaną zakwalifikowani, ale w tej chwili o przyjęciu decyduje komisja i zawarta w rozporządzeniu ministra zdrowia procedura kwalifikacyjna, a Komisja Akredytacyjna przyznała nam tylko 99 miejsc. To było bardzo mało. Władze wydziału zadecydowały więc, że 1/3 miejsc przypadnie na specjalizację uzupełniającą, a 2/3 na specjalizację podstawową w nowym trybie. Pozostali musieli odpaść. Być może dlatego w czasie drugiej rekrutacji było już mniej zgłoszeń" - mówi pełnomocnik warszawskiego SSPF.
W grudniu 2005 r., w czasie trzeciej rekrutacji, dokumenty złożyło już tylko 29 osób. "A mimo to pojawił się nowy problem, bo praktycznie wykorzystaliśmy już wszystkich chętnych opiekunów specjalizacji. Znaleźliśmy zaledwie kilka miejsc niewykorzystanych przez osoby wcześniej zakwalifikowane, które zrezygnowały z przystąpienia do specjalizacji. Większą liczbę zaintersowanych będziemy mogli przyjąć dopiero w czerwcu 2007 r., kiedy 33 osoby realizujące obecnie program specjalizacji uzupełniającej przystąpią do egzaminu państwowego i zwolnią swoich opiekunów".

Za mało opiekunów

Każdy rozpoczynający specjalizację farmaceuta musi mieć opiekuna, a może nim być tylko osoba posiadająca tytuł specjalisty i aktywna zawodowo. Na dodatek, może ona być jednocześnie opiekunem tylko 3 osób.
"Od liczby opiekunów w znacznej mierze zależy liczba miejsc specjalizacyjnych przydzielanych jednostkom szkoleniowym przez Komisję Akredytacyjną. Niestety, ich liczba jest ograniczona, bo najwięcej specjalistów jest wśród farmaceutów, którzy podjęli edukację podyplomową w połowie lat 70. i obecnie są już w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym. Poza tym osoby podejmujące się takiej roli nie otrzymują nic w zamian. To jest tylko ich dobra wola oraz chęć pomocy młodszemu koledze i dzielenia się swoim doświadczeniem. Dlatego opiekunowie specjalizacji powinni być w jakiś sposób motywowani, np. przyznaniem punktów edukacyjnych w ramach kształcenia ustawicznego" - uważa prof. H. Makulska-Nowak.
rodowisko aptekarskie cieszy zatem fakt, że przygotowane już przez Ministerstwo Zdrowia zmiany w rozporządzeniu w sprawie ciągłych szkoleń farmaceutów przewidują taką możliwość. Za pełnienie funkcji kierownika specjalizacji będzie przysługiwać 5 punktów edukacyjnych za każdy rok trwania specjalizacji.
Ale zdaniem aptekarzy, zmianie powinien ulec także zapis rozporządzenia określający wymogi, m.in. dorobek zawodowy i naukowy kandydata, którymi może się pochwalić ubiegający się o otwarcie specjalizacji, dające mu dodatkowe punkty w postępowaniu kwalifikacyjnym. "Ten punkt w ocenie środowiska jest bardzo dyskusyjny, bo stwarza preferencje dla byłych pracowników naukowych lub młodych pracowników naukowych, którzy takimi publikacjami mogą się pochwalić. Zwłaszcza w farmacji aptecznej, specjalizacji głównie dla aptekarzy, czyli środowiska, które tego dorobku wcale nie musi posiadać. Z naszych doświadczeń wynika, że tylko połowa kandydatów tymi punktami może się poszczycić. W moim przekonaniu, w sytuacji osób, które nie mają takich punktów preferencyjnych, jedynym obiektywnym kryterium jest staż pracy, licząc od pierwszego dnia zatrudnienia pełnoetatowego w aptece" - twierdzi prof. H. Makulska-Nowak.
W świetle obecnie obowiązujących przepisów, specjalizacja w sposób formalny nie jest farmaceutom niezbędna. Żeby zostać kierownikiem apteki, wystarczy mieć tylko co najmniej 5-letni staż pracy. Przypomnijmy, iż w poprzedniej wersji prawa farmaceutycznego zapisano, że do objęcia funkcji kierownika apteki potrzebna była minimum specjalizacja I stopnia i 5-letni staż pracy. "Wydziały farmaceutyczne kończą młodsze, coraz liczniejsze roczniki, które palą się do dalszej edukacji. Z uwagi na fakt, że ich motywacja wynika jedynie z chęci podniesienia swoich kwalifikacji zawodowych i to w pełni na własny koszt, wydaje się, że limit liczby miejsc, jak i obecne kryteria przyjęć są dyskusyjne" - uważa prof. H. Makulska-Nowak.



  Stopka autorska:
Autor: Ewa Szarkowska
Artykuł opublikowany w numerze: 20 (143)
Data publikacji: 2006-12-13
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy