Apteki internetowe Data publikacji: 2006-02-22Po planowanych zmianach w prawie farmaceutycznym, kupowanie leków OTC w sieci będzie codziennością. "Pojęcie apteki jest zdefiniowane w prawie farmaceutycznym, więc już samo określenie ?apteka internetowa" jest nieporozumieniem - uważa Piotr Molin, prezes Beskidzkiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. - Wysyłkowa sprzedaż leków nie powinna być prowadzona, nawet jeśli podstawą takiej działalności byłaby tradycyjna apteka czy punkt apteczny". Tak jak wielu innych farmaceutów, przekonanych, że najważniejsza jest bezpośrednia rozmowa z pacjentem przy ladzie w aptece, P. Molin będzie musiał polubić kontakty przez Internet.
Jacek Denkowski, wiceprezes spółki DomZdrowia.pl, prowadzącej sprzedaż leków przez Internet twierdzi, że to w tradycyjnej aptece pacjent kupujący leki OTC jest bardziej anonimowy - u niego musi zostawić swój adres, mail i numer telefonu.
"Nasza działalność oparta jest na punkcie aptecznym, w którym pracują osoby z wykształceniem farmaceutycznym. Jeśli pacjent zgłasza wątpliwości co do stosowania zamówionych preparatów, to oprócz firmowych ulotek dołączanych do każdego leku, otrzymuje dodatkową informację, np. o interakcjach zamówionych specyfików" - zapewnia J. Denkowski.
W wyszukiwarkach pod hasłem "apteka internetowa" pojawia się już kilkadziesiąt polskich adresów. "To jeszcze jedna droga dotarcia do pacjenta - uważa Lucyna Sindak, właścicieka Apteki Nova w podkrakowskich Krzeszowicach, od niedawna oferująca także sprzedaż leków przez Internet. - Podnosi prestiż, a wkrótce - mam nadzieję - także obroty firmy. Cały świat idzie w tym kierunku".
"W Europie Zachodniej sprzedaż leków przez Internet utrzymuje się obecnie na poziomie 7-8 proc. sprzedaży całego rynku farmaceutycznego. Szacuje się, że w ciągu kilku lat dojdzie najwyżej do 10 proc. - mówi J. Denkowski. - W Polsce ta europejska tendencja zostanie zapewne zachowana".
Rozwój aptek internetowych w Polsce będzie możliwy pod warunkiem, że zostaną zmienione przepisy. Zgodnie z obowiązującym prawem farmaceutycznym, "wysyłkowa sprzedaż leków w ramach obrotu detalicznego jest zakazana". Podmioty prowadzące taką działalność powołują się jednak na dyrektywę unijną zezwalającą na taką sprzedaż w odniesieniu do leków OTC.
Sytuację zmieni przygotowana jeszcze w ub.r. nowelizacja prawa farmaceutycznego, której zapisy są jednak nadal przedmiotem prac w resorcie zdrowia. Według wersji, do której dotarł Puls Farmacji, projekt dopuszcza sprzedaż wysyłkową preparatów OTC prowadzoną przez apteki ogólnodostępne i punkty apteczne. Szczegóły ma określić w rozporządzeniu minister zdrowia.
Tomasz Krawczyk, reprezentujący Urząd Komitetu Integracji Europejskiej uważa, że przepisy o wirtualnych aptekach powinny zostać jeszcze bardziej zliberalizowane i umożliwić sprzedaż części produktów leczniczych tym sklepom ogólnodostępnym, które handlują przez Internet. "Obecny projekt tego nie przewiduje, ale zmiany powinny iść w tym kierunku" - uważa T. Krawczyk.
Słuszne decyzje
Piotr Kula, prezes PharmaExpert Sp. z o.o.:
Apteki internetowe opierają swoją działalność na prawie Unii Europejskiej i choć toczą się dyskusje na temat słuszności ich funkcjonowania, to czy chcemy, czy nie, taka sprzedaż będzie miała miejsce. Najważniejsze, by zostało zachowane bezpieczeństwo obrotu lekami, bo apteka - nawet internetowa - nie jest tylko wirtualnym sklepem, a jej klient musi mieć dostęp do fachowej opieki i informacji. Myślę, że przy zachowaniu tych warunków wysyłkowa sprzedaż leków może stanowić dodatkową drogę kontaktu farmaceuty z pacjentem, tym bardziej że dostępne są już sprzyjające temu rozwiązania techniczne. Aptekarz może bowiem rozszerzyć używane aktualnie oprogramowanie o moduł apteki internetowej. Apteki internetowe nie stanowią jeszcze w Polsce istotnego segmentu rynku, ale jest to słuszna droga rozwoju branży.
Poleć znajomemu artykuł |