Homocysteina w szacowaniu ryzyka sercowo-naczyniowego Dodanie oznaczenia poziomu homocysteiny do skali Framingham pozwala na lepszą predykcję ryzyka sercowo-naczyniowego, szczególnie u osób z ryzykiem umiarkowanym. Homocysteina działa prozakrzepowo, dlatego obniżanie jej poziomu (poprzez podawanie witamin z grupy B) w celu prewencji zdarzeń sercowo-naczyniowych jest obecnie przedmiotem wielu badań. W badaniu HOPE-2 suplementacja witaminy B12 znamiennie wpływała na redukcję ryzyka udarów, ale badanie VISP pokazało, że witaminy z grupy B odgrywają istotną klinicznie rolę jedynie w określonych grupach pacjentów.
Vikas Veeranna i wsp. z Uniwersytetu Wayne oraz Centrum Medycznego z Detroit opublikowali wyniki swojego badania na łamach czasopisma American College of Cardiology. Autorzy użyli informacji z baz danych badań MESA (wieloetnicznego badania dotyczącego miażdżycy) i NHANES III (narodowej ankiety nt. zdrowia i odżywienia), w których dokonano pomiarów poziomu homocysteiny u osób z grupy ryzyka sercowo-naczyniowego. Okazało się, że stężenie homocysteiny > 15 mcmol/l miało znaczący wpływ na wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej i choroby wieńcowej u pacjentów z badania MESA oraz na śmiertelność związaną z chorobą wieńcową w próbie NHANES III. Dodanie poziomu homocysteiny do klasyfikacji Framingham (FRS) wpłynęło na reklasyfikację 13 proc. pacjentów z badaniu MESA oraz 18 proc. pacjentów z NHANES.
Źródło: JACC 2011, 58: 1025-1033; JAMA 2011, 306: 2610-2611.
Poleć znajomemu artykuł |