Właściciele aptek zrzeszeni w Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Warszawie postanowili, że nie będą podpisywać umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. To oznacza, że po Nowym Roku nie będą mogły sprzedawać leków refundowanych.

Zdaniem farmaceutów prezes NFZ wydał zarządzenie, które nakłada na nich dodatkowe obowiązki będące niezgodne z prawem, np. przekazywanie danych o personelu aptek. Dlatego „wobec niezgodnych z ustawą refundacyjną i rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia (w sprawie umów) zaleceń zawartych w zarządzeniu prezesa NFZ nakładającym na apteki dodatkowe obowiązki członkowie OIA w Warszawie postanawiają nie podpisywać umów z NFZ do czasu zmiany zarządzenia” – można przeczytać w stanowisku Izby.
Podpisało je 314 właścicieli aptek (na 650 działających w stolicy), czyli wszyscy, którzy brali udział w samorządowej naradzie. „Kolejne apteki będą mogły podpisać się pod nim elektronicznie” – zastrzega Alina Fornal, prezes OIA w Warszawie.
Warszawscy aptekarze dodają, że nie mogą pracować w stanie chaosu prawnego, który zafundował im NFZ. Farmaceuci liczą na to, że prezes NFZ zmieni zarządzenie, dlatego wystosowali do niego list.
Nad podobnym krokiem zastanawiają się też inne izby aptekarskie.