Wbrew tytułowi, artykuł ten nie jest dalszą częścią przygód „Kaczki dziwaczki” Jana Brzechwy. W świat medycyny coraz częściej wkraczają naukowcy z dokonaniami, które stanowią wdzięczny materiał dla dyktatorów mody i to nie tylko w przenośni, ale także literalnie.

W branży medycznej od kilku już lat obowiązują dwie główne linie ubrań: monitorująca i oczyszczająca. Podstawową funkcją tej pierwszej jest kontrolowanie i ustawiczne informowanie o stanie zdrowia pacjenta. Druga ma ułatwiać proces leczenia, ale także sprawiać, że środowisko pracy lekarzy będzie dla nich bardziej przyjazne.
Polacy stawiają na len...
W kręgach mody, i to nie tylko w skali kraju, duże znaczenie odegrał polski len. Tradycje te podtrzymuje zespół naukowców pracujący pod kierunkiem prof. Jana Szopy Skórkowskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego, który kilka lat temu dał medycznemu światu len niezwykły, bo z dodatkiem genu grzybów z rodziny Aspergillus. Rezultat jest taki, że modyfikowany materiał nie tylko nie gniecie się i nie absorbuje wilgoci, ale przede wszystkim przyspiesza proces gojenia się ran. „Wrocławski” len jest wysoko oceniany przez specjalistów — ich zdaniem powinien przez długie lata królować na szpitalnych korytarzach.
Podobne funkcje pełnią tekstylia, nad którymi pracują naukowcy z Katedry Technologii Chemicznej Politechniki Gdańskiej. Niezwykły materiał umożliwia szybkie gojenie się ran, także tych zainfekowanych gronkowcem złocistym. Polscy uczeni uzyskali antybakteryjne właściwości tkaniny dzięki zastosowaniu nanotechnologii.
Szycie antybakteryjnych tkanin z domieszką nanocząsteczek metali szlachetnych, przede wszystkim srebra, jest na topie już od kilku sezonów. Nie bez powodu. Nanocząsteczki srebra są wrogo nastawione do bakterii, wirusów i grzybów. Nie jest to zresztą żadne nowe odkrycie — te właściwości srebra znane są od wielu lat. Szlachetne metale hamują procesy enzymatyczne bakterii, wiążąc grupy siarkowe w enzymach. Zablokowane procesy oddychania komórek mikroorganizmów uniemożliwiają im rozwój.
...Amerykanie
— na bawełnę i bambus
Na University of California w Davis naukowcy opracowali technologię impregnowania bawełny kwasem 2antrachinonokarboksylowym, który jest trudny do usunięcia podczas prania. Dzięki działaniu kwasu powstają reaktywne formy tlenu, np. nadtlenek wodoru, które zabijają bakterie. Wada? Cena materiału, na który nie będą mogły zapewne pozwolić sobie notorycznie niedofinansowane placówki ochrony zdrowia w Polsce.
Cały artykuł na ten temat znajdziesz w najnowszym wydaniu Pulsu Medycyny 18 (239).
NIE MASZ JESZCZE PRENUMERATY NA 2012 ROK? NIE CZEKAJ, SPRAWDŹ AKTUALNĄ OFERTĘ PULSU MEDYCYNY