Nauczyciel akademicki powinien ograniczyć liczbę placówek, z którymi współpracuje w ramach pracy etatowej.

W Polsce działa osiem uniwersytetów medycznych, jedna akademia medyczna, dwa Collegia Medicum oraz Wydział Nauk Medycznych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Łącznie zatrudniają blisko 13 400 nauczycieli akademickich. Nowe prawo zakłada, że jeśli któryś z nich zechce po 1 października 2011 r. podjąć się dodatkowej działalności dydaktycznej lub naukowo-badawczej u innego pracodawcy, będzie musiał uzyskać zgodę rektora.
Zgodnie z obowiązującą od 1 października 2011 r. znowelizowaną ustawą o szkolnictwie wyższym, niemożliwa staje się praca jednego wykładowcy na kilku uczelniach. Nauczyciel akademicki zatrudniony w uczelni publicznej może podjąć lub kontynuować zatrudnienie w ramach stosunku pracy tylko u jednego dodatkowego pracodawcy prowadzącego działalność dydaktyczną lub naukowo-badawczą, ale musi się na to zgodzić rektor. Jeśli rektor uzna, że świadczenie usług dydaktycznych lub naukowych u innego pracodawcy zmniejsza zdolność prawidłowego funkcjonowania uczelni lub wiąże się z wykorzystaniem jej urządzeń technicznych i zasobów uczelni, ustawa daje mu podstawy do wydania odmowy. Jeśli ktoś bez zgody rektora podejmie lub będzie kontynuował dodatkową pracę, to uczelnia publiczna stanowiąca podstawowe miejsce pracy ma podstawę do rozwiązania z takim pracownikiem stosunku pracy za wypowiedzeniem. Tyle teorii, a jak wygląda to w praktyce?
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 14 (235).
AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU MEDYCYNY
Czytaj także opinię Prof. Ewy Małeckiej-Tendery, rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach:
Ważny także aspekt finansowy