Leki antycholinergiczne stosowane w leczeniu wielu chorób, często zażywane przez osoby starsze, sprzyjają demencji i mogą zwiększać ryzyko zgonu – informują badacze z University of East Anglia na łamach Journal of American Geriatrics Society.

Leki blokujące acetylocholinę wykorzystywane są w leczeniu m.in. depresji, pęcherza nadreaktywnego, alergicznego nieżytu nosa czy bólu. Naukowcy zidentyfikowali 80 różnych leków mających słabe, umiarkowane bądź mocne działanie antycholinergiczne. Wpływ tych leków na stan zdrowia pacjentów w wieku co najmniej 65 lat badano w ramach programu CFAS. 13 tys. uczestników badania podzielono na kilka grup w zależności od tego jak dużo i jak silnych leków antycholinergicznych przyjmowali. Okazało się, że w grupie osób stosujących najwięcej i najsilniejszych leków antycholinergicznych nastąpiło w trakcie 3-letniej obserwacji 4 proc. obniżenie funkcji poznawczych, mierzonych według kwestionariusza MMSE (Mini-Mental State Examination). Aż 20 proc. tych pacjentów zmarło podczas trwania badania. Dla porównania śmiertelność wśród osób w ogóle nie przyjmujących leków antycholinergicznych wyniosła 7 proc.
Autorzy raportu proponują, aby rozważyć, czy u niektórych pacjentów nie można by zastąpić leczenia lekami antycholinergicznymi innymi preparatami, np. inhibitorami zwrotnego wychwytu serotoniny w przypadku terapii depresji. Ponadto, chorym należy przepisywać chorym jak najniższe dawki leków antycholinergicznych i zawsze zastanowić się, czy korzyści z takiego leczenia rzeczywiście przewyższają ryzyko.
Źródło: J. Am. Geriatric Soc. 2011, 24 czerwca online; DOI: 110.1111/j.1532-5415.2011.03491.x