Czwartek, 24 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
„Wirtualna” koronarografia kontra złoty standard
Data publikacji: 2011-04-06
Prof. UJ, dr hab. Dariusz Dudek, Instytut Kardiologii UJ CM, prezydent elekt Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych przy Polskim Towarzystwie Kardiologicznym:
„Złotym” standardem w diagnostyce choroby niedokrwiennej serca jest tradycyjna koronarografia, wykonywana z wkłucia do tętnicy. Wykorzystuje się do tego badania aparat angiograficzny. Od kilku lat wykonuje się także koronarografię nieinwazyjną, zwaną czasem przez niektórych „wirtualną”, czyli badanie koronarograficzne z wykorzystaniem tomografu komputerowego. Koronarografia TK jest metodą alternatywną, ale jej wartość diagnostyczną potwierdzono wyłącznie w trzech przypadkach: dla wykluczenia choroby wieńcowej (a nie jej potwierdzenia), dla oceny drożności bypassów u chorych po operacji kardiochirurgicznej oraz w przypadku anomalii tętnic wieńcowych, czyli ich nietypowych odejść. Czułość tej metody jest na razie mocno ograniczona. Wykluczenie choroby niedokrwiennej serca w koronarografii wykonanej w badaniu tomograficznych nie jest częste. Jeśli koronarografia nieinwazyjna jednoznacznie stwierdzi, że nie ma żadnych zmian w naczyniach, to tak jest. Ale u pacjentów, którzy już decydują się na takie badanie, to rzadki wynik.

W praktyce obserwujemy, iż coraz więcej chorych ma wykonywaną koronarografię nieinwazyjną w celu potwierdzenia choroby wieńcowej, co nie jest wskazaniem popartym badaniami naukowymi. Zwykle wynik koronarografii TK sugeruje, że są bliżej nieokreślone zmiany, zwężenia w tętnicach, „jakieś” zwapnienia, blaszki miażdżycowe. Badanie nie prowadzi do jednoznacznej diagnozy, więc w jego opisie sugeruje się pacjentowi wykonanie tej „właściwej”, standardowej koronarografii. Z kolei przy bardzo niejednoznacznym wyniku tego pierwszego badania, drugie, tradycyjne często pokazuje, że zwężenia naczyń nie są duże i wystarczy leczenie farmakologiczne. W związku z tym, wielu chorych niepotrzebnie jest poddawanych badaniu koronarograficznemu dwa razy. Choć koronarografia TK jest teoretycznie nieinwazyjna, wymaga podania środków kontrastowych, co już nie jest obojętne dla organizmu. Osobiście jestem przeciwny niepotrzebnemu wykonywaniu badań, które w gruncie rzeczy nie wnoszą nic istotnego do diagnostyki.

  Stopka autorska:
Autor: Prof. UJ, dr hab. Dariusz Dudek, Instytut Kardiologii UJ CM, prezydent elekt Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych przy Polskim Towarzystwie Kardiologicznym
Artykuł opublikowany w numerze: PM 6 (227)
Data publikacji: 2011-04-06
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy