Neuromonitoring zmniejsza ryzyko powikłań operacji tarczycy Data publikacji: 2011-04-19Dziedzina: Inne W Polsce wykonuje się rocznie ponad 20 tysięcy operacji tarczycy. W 1 - 7 procentach zabiegów dochodzi do powikłania w postaci uszkodzenia nerwów krtaniowych. W większości jest ono przemijające, jednak w pewnym odsetku uszkodzenia nerwów krtaniowych utrwalają się. Ryzyko takich komplikacji można radykalnie zmniejszyć wykorzystując podczas zabiegu aparaturę do neuromonitoringu, o co zaapelowali w Krakowie uczestnicy I Konferencji Grupy Badawczej ds. Neuromonitoringu Polskiego Klubu Chirurgii Endokrynologicznej.
„W Niemczech neuromonitoring wykorzystuje się w 90 procentach operacji tarczycy, we Francji w około 15 procentach. U nas ten odsetek jest znikomy” – informuje dr hab. Marcin Barczyński z III Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej UJ CM w Krakowie, która zorganizowała to spotkanie.
Klinika ma chyba największe w Polsce doświadczenie w korzystaniu z neuromonitoringu – zastosowano go tu już przy ponad 1000 operacji tarczycy. Wartą ok. 60 tys. zł aparaturą dysponuje kilkanaście z ok. 300 oddziałów chirurgicznych wykonujących w Polsce zabiegi na tarczycy, na co dzień korzysta jednak tylko kilka. Dlatego celem spotkania było m.in. wypracowanie metod popularyzacji metody. Specjalne, dwudniowe kursy organizuje właśnie kierowana przez prof. Wojciecha Nowaka III Katedra Chirurgii Ogólnej UJ CM. Zdaniem docenta Barczyńskiego, wystarczy wykonać około 30 zabiegów z neuromonitoringiem, by nabrać wystarczającej wprawy.
Zebrani w Krakowie specjaliści zapowiedzieli też uruchomienie rejestru operacji tarczycy. W wersji testowej rejestr właściwie już działa, od 1 czerwca ma funkcjonować stale. Pozwoli dokładniej ocenić sytuację w zakresie chirurgii tarczycy w Polsce.
Poleć znajomemu artykuł |