Różne ankiety wskazują, że leki kupują głównie kobiety. Jednak w aptekach w centrach handlowych, gdzie pacjent może poczuć się anonimowo, częstym klientem jest mężczyzna.

Zwykle mężczyźni są bardziej konkretni od kobiet. Pytając o jakiś lek, w mniejszym stopniu interesują się jego bezpieczeństwem, walorami smakowymi czy wyglądem opakowania. Dla nich liczy się szybkość działania i skuteczność” – zauważa Dawid Stanik, trener sprzedaży w Dziale Szkoleń Mobilnych Służb Sprzedaży w Grupie Neuca.
Jasny przekaz
Mężczyzna zadaje sobie przede wszystkim pytanie: „W jakim czasie ten lek postawi mnie na nogi?”. W związku z tym najczęściej nie odczuwa potrzeby deliberowania na temat danego preparatu. Zwykle też niechętnie informuje o genezie swoich dolegliwości czy objawach.
„Mężczyźni mniej marudzą, szybciej wybierają, a decyzje podejmują kierując się bardziej racjonalnymi przesłankami niż kobiety” – dodaje tech. farm. Justyna Włodarczyk z apteki Optima w Zabrzu. A mgr farm. Patrycja Piechocka, z apteki w Tesco w Poznaniu Piątkowo uważa, że mężczyzna klient oczekuje przede wszystkim jasnego przedstawienia zalet danego produktu. Zaznacza jednak, że żadne zalety nie skłonią mężczyzny do zakupu produktu, jeśli przyszedł do apteki z listą przygotowaną przez żonę.
Pożądana dyskrecja
W kontaktach z mężczyzną ważne są już pierwsze słowa, z jakimi się do niego zwraca farmaceuta. Zamiast „W czym mogę pomóc?” lepiej zapytać „Czym mogę służyć?” lub po prostu „Co dla pana?”. Zwłaszcza, gdy pacjent zgłasza się do apteki po produkty, które są dowodem niemocy w sferze seksualnej.
Do „drażliwych” produktów należą leki i suplementy diety na potencję, pomagające w dolegliwościach związanych z prostatą czy kosmetyki mające powstrzymać proces wypadania włosów. „ Latem dochodzą do tego leki przecigrzybicze – dodaje tech. farm. Justyna Włodarczyk.
Na stronie Ogólnopolskiego Programu Zdrowia Seksualnego prof. Zbigniew Lew-Starowicz tak tłumaczy problem: „Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że zastosowanie danego leku jest znane zarówno farmaceucie, jak i innym osobom przebywającym w aptece. Czuje się obnażony. Za ladą stoi najczęściej kobieta, często młodsza. A on ma tej pani dać receptę od razu wiadomo na co”.
Dlatego według Dawida Stanika, jeśli do apteki przychodzi zakłopotany pacjent, wskazana jest podczas obsługi duża empatia, delikatność i dyskrecja. Czasem warto ściszyć głos, jednak tak, aby dodatkowo w ten sposób nie zwracać uwagi innych osób w aptece. Koniecznie też należy zachować powagę, aby pacjent nie poczuł się dotknięty.
W sieci łatwiej
Te wszystkie niedogodności znikają, gdy zakupy robione są przez Internet. Może dlatego – jak wynika z obserwacji Justyny Korolewicz z działu obsługi klienta apteki internetowej Cefarm 24 – częściej po poradę do aptek internetowych zgłaszają się mężczyźni.
„Mają zawsze więcej pytań niż kobiety” – twierdzi Justyna Korolewicz. Wcale jej to nie dziwi. „Poszukują wiedzy głównie na temat leków czy suplementów diety dotyczących tak delikatnej sfery życia jak potencja. Ale interesują ich również witaminy i odżywki, które poprawią wygląd i kondycję fizyczną” – wyjaśnia. Dodaje, że jej rozmówcy są bardzo mili i uprzejmi – szczególnie, jeśli rozmowa dotyczy tematów erotycznych. „Zawsze interesuje ich opinia o skuteczności produktu – zapewnia Justyna Korolewicz. – Natomiast cena nie gra roli”.