Farmaceuta powinien przynajmniej powiadomić pacjenta o możliwości kupienia tańszego zamiennika leku. Biorąc pod uwagę jakość produkowanych obecnie leków i jakość procesu rejestracji – to nie ma powodu sądzić, że preparaty odtwórcze są gorsze
– mówi Ewa Jankowska, dyrektor ds. medycznych Astellas Pharma Sp. z o.o.
Mija pięć lat od fuzji firm Fujisawa i Yamanouchi, w wyniku której powstała spółka Astellas Pharma. Czy udało się zrealizować cele tej transakcji?
- Połączyły się dwie japońskie firmy farmaceutyczne o ugruntowanej pozycji rynkowej. Każda posiadała bardzo silne portfolio produktów innowacyjnych. Fujisawa miała mocną pozycję przede wszystkim w transplantologii, a Yamanouchi w urologii. Zgodnie z ogłoszoną w grudniu 2006 roku strategią nowo powstałej firmy, tzw. Wizją 2015, naszym celem jest zdobycie pozycji światowego lidera (ang. I[Global Category Leader) w sześciu ważnych dla Astellas obszarach medycyny.
Poza wymienionymi urologią i transplantologią, w których już wcześniej mieliśmy mocną pozycję, są to: dermatologia, leczenie zakażeń, zwalczanie bólu oraz onkologia. Ten plan jest krok po kroku realizowany. Na przykład niedługo po fuzji wprowadziliśmy na rynek kolejny preparat urologiczny – Vesicare, przeznaczony dla pacjentów z nadreaktywnym pęcherzem moczowym. To jest zupełnie nowa kategoria leków i na rynku europejskim (i w Polsce) jesteśmy w tej dziedzinie liderem. Następną naszą innowacją była nowa postać farmaceutyczna o nazwie OCAS (ang.
Oral Controlled Absorption System). Jest to tabletka z nośnikiem żelowym w środku, który zapewnia równomierne uwalnianie się substancji czynnej w całym przewodzie pokarmowym. W takiej formie trafiła na rynek tamsulosyna – nasz lek stosowany w leczeniu chorych z łagodnym rozrostem stercza.
W dziedzinie transplantologii w chwili połączenia firm mieliśmy w portfolio jeden lek przeciw odrzuceniom przeszczepów. W ciągu ostatnich pięciu lat wprowadziliśmy dwa kolejne: pierwszy jest innowacyjną formą do podawania raz dziennie, a drugi – przeznaczony dla dzieci – w postaci granulek. Dla najmłodszych pacjentów połykanie dużych kapsułek bywa bardzo uciążliwe. Natomiast w dziedzinie dermatologii w 2009 roku zarejestrowaliśmy nowy sposób stosowania naszej maści zawierającej takrolimus, przeznaczonej dla chorych z atopowym zapaleniem skóry. Przeprowadzone badania kliniczne pokazały, że Protopic można stosować nie tylko interwencyjnie, ale też po ustąpieniu zmian, gdyż zmniejsza prawdopodobieństwo ich nawrotu.
Farmaceuta ma niewielki wpływ na to, jakie preparaty innowacyjne przyjmuje pacjent. Czy mimo to dla firmy innowacyjnej aptekarz jest interesującym partnerem?
- Oczywiście, że tak. To przede wszystkim farmaceuta dobrze rozumie wszelkie korzyści płynące z wprowadzanych na rynek nowości medycznych. Moim zdaniem, pełni on istotną funkcję doradczą. Dotyczy to szczególnie pracowników aptek szpitalnych, którzy powinni brać udział w dyskusjach o doborze leku lub tworzeniu receptariuszy. Ale farmaceuta pracujący w aptece ogólnodostępnej jest przecież tą osobą, która może najbardziej profesjonalnie wyjaśnić wątpliwości pacjenta realizującego receptę.
Czy aptekarz może proponować zamienniki leków, wpływając tym samym na zaleconą przez lekarza terapię?
- Moim zdaniem – i zgodnie z polskim prawem – może i powinien przynajmniej powiadomić pacjenta o możliwości kupienia tańszego odpowiednika. Biorąc pod uwagę jakość produkowanych leków i jakość procesu rejestracji, nie ma powodu sądzić, że preparaty odtwórcze są gorsze. Różnice między lekami innowacyjnymi a odtwórczymi mogą występować w przypadku preparatów o wąskim indeksie terapeutycznym, takich, które powyżej pewnego przedziału stężenia we krwi są toksyczne, a poniżej – nie działają. Tak jest np. w transplantologii, gdzie leki muszą być precyzyjnie dawkowane. W takiej sytuacji polecając lek odtwórczy, farmaceuta musiałby mieć absolutną pewność, że stężenie substancji czynnej we krwi utrzyma się w tym wąskim przedziale terapeutycznym. W przeciwnym wypadku preparat może nie zadziałać bądź zaszkodzić.
Cały wywiad znajdzie się w Pulsie Farmacji nr 8/9 (50/51) z 19 maja 2010 r.
AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU FARMACJI.