Środa, 23 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Żebra z tytanu w Sosnowcu
Data publikacji: 2010-02-24
Dziedzina: Ortopedia
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu przeprowadzono 6 lutego nowatorski zabieg mnogiej stabilizacji żeber za pomocą tytanowych listew. To drugi taki zabieg w Polsce. Dzięki niemu 24-letni mężczyzna ze zmiażdżoną w wypadku komunikacyjnym klatką piersiową ma szanse na uniknięcie inwalidztwa i szybszy powrót do zdrowia.
Pacjent trafił do sosnowieckiego szpitala w bardzo ciężkim stanie. Praktycznie połowę klatki piersiowej miał zmasakrowaną - 8 żeber było połamanych, z czego 4 lub 5 oderwanych od kręgosłupa, miał zespół stłuczonego płuca i złamane dwa kręgi w kręgosłupie.

„Ponieważ odłamy kostne miał wbite w płuco, pomimo ciężkiego stanu, konieczna była operacja. Uznaliśmy więc, że może warto wykorzystać fakt znieczulenia i spróbować ustabilizować pacjenta za pomocą tytanowych żeber, co pozwoli skrócić czas terapii respiratorem" - mówi dr Tadeusz Bold, ordynator Oddziału Pulmonologii w WSS. Idea zabiegu nie jest nowa - u pacjentów w takim stanie stosuje się różne sposoby stabilizacji. Nowatorski jest jednak system oraz materiał i sprzęt do niego użyty.

Sosnowiecki szpital wezwał na konsultację dr. Krzysztofa Brulińskiego z Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej w Specjalistycznym Zespole Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej Śląskiej, gdzie przeprowadzono pierwszy tego typu zabieg. Specjaliści uznali, że tytanowe żebra są jedyną szansą uniknięcia kalectwa u tego pacjenta. Alternatywą była stabilizacja respiratorem na dużych ciśnieniach - co najmniej kilkutygodniowa wentylacja, podczas której połamane żebra powinny się zrosnąć. Jednak tak długa wentylacja oznacza zazwyczaj dodatkowe komplikacje. Istniało też ryzyko, że w przypadku tego pacjenta takie leczenie nie przyniosłoby oczekiwanych efektów. Miałby wówczas częściowo niestabilną klatkę piersiową i byłby inwalidą oddechowym, być może niezdolnym wykonywać jakąkolwiek pracę lub nawet się poruszać. Nowatorski zabieg dawał mu szansę na szybsze zdrowienie i w ogóle na wyzdrowienie - podkreślają lekarze.

Chirurdzy najpierw musieli usunąć odłamki żeber i zszyć rany. Sam zabieg stabilizacji trwał kolejnych kilka godzin. „Dostaliśmy zestaw różnej długości listewek tytanowych, profilowanych już wstępnie do kształtu żeber. W komplecie są też identyczne aluminiowe listewki, które pełnią rolę wzorników. W trakcie zabiegu chirurg odsłania uszkodzone żebro i jak w puzzlach próbuje ułożyć odłamy kostne tak, by do siebie pasowały. Następnie aluminiową listewką modeluje ostateczny kształt implantu. To jest matryca, w stosunku do której specjalnymi narzędziami - giętarkami i kleszczami - wygina się te tytanowe listwy, tak by idealnie pasowały do kształtu żeber. Następnie śrubkami przykręca się je wzdłuż całego żebra, tworząc w ten sposób rusztowanie dla odłamów kostnych. Taka tytanowa konstrukcja zostaje już w organizmie na całe życie, z czasem nadlewa się kością i zrasta" - wyjaśnia dr Bold.

  Stopka autorska:
Autor: Monika Wysocka
Artykuł opublikowany w numerze: 3 (206)
Data publikacji: 2010-02-24
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy