Czwartek, 9 lutego 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Zmian nie widać
Sekcja: Felietony
Data publikacji: 2010-01-21
Podobnie jak w innych krajach Europy, w Polsce sprzeciw środowiska aptekarskiego wobec dystrybucji bezpośredniej nie przyniósł jak dotąd spodziewanych efektów. AstraZeneca zapowiada jedynie modyfikację systemu, a inni producenci leków innowacyjnych także sprzedają tą drogą, tyle że wybrane preparaty. Dlaczego? Twierdzą, że chcą zapewnić ciągłość dostaw swoich produktów do aptek. Wprost bądź w zawoalowany sposób przyznają, że tak chronią się przed importem równoległym.

Są właściciele aptek, którym ten system nie przeszkadza. Oczekują jedynie jego usprawnienia. Jaką drogą docierają do nich konkretne preparaty - jeśli je mają na swoich półkach - jest dla nich mniej istotne. Dystrybucję bezpośrednią do aptek ostrzej krytykują ci hurtownicy, którzy są z niej wyłączeni. Niektórzy już nie wierzą, że uda się powstrzymać jej rozwój w Polsce i - jak Farmacol - tworzą spółki wyspecjalizowane w świadczeniu usług logistycznych. Cóż, takie są prawa rynku.

Wprowadzone w grudniu nowe wykazy leków refundowanych znowu rozczarowały. Dopisane zostały co prawda nowe preparaty, ale głównie zawierające substancje już wcześniej obecne na listach. Chorzy na cukrzycę i tym razem nie znaleźli na nich insulin długo działających. Co gorsza, analitycy IMS Health zapowiadają, że wprowadzone zmiany oznaczają dla pacjentów większe wydatki. Sporo zaoszczędzi natomiast NFZ.

Aptekarze po raz kolejny nie doczekali się poważnego traktowania przez resort zdrowia. Zmiany na listach refundacyjnych musieli, jak zwykle, nanosić z dnia na dzień. Trudno się zatem dziwić, że komentując dla Pulsu Farmacji sposób wprowadzania nowych wykazów mówili o „frustrującej arogancji władzy".

Dobrą wieścią są natomiast działania Zofii Ulz, głównego inspektora farmaceutycznego, zmierzające do położenia kresu różnej interpretacji przepisów przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych. Sprawowanie nadzoru merytorycznego nad ich działalnością przez GIF jest trudne, ponieważ organizacyjnie i finansowo podlegają oni wojewodom. Legislacyjnego rozwiązania tej kwestii na horyzoncie nie widać, dlatego w wywiadzie udzielonym Pulsowi Farmacji Zofia Ulz zapowiada zacieśnianie współpracy merytorycznej WIF-ów. Powołane zostały grupy robocze, których zadaniem będzie stworzenie jednakowych procedur postępowania w całej Polsce (np. przy udzielaniu i cofaniu zezwoleń). Mają one trafić do wojewódzkich inspektorów w I kwartale tego roku. Życzymy powodzenia, a do tematu z pewnością wrócimy.

  Stopka autorska:
Autor: Lidia Sosnowska-Smogorzewska
l.sosnowska@pulsfarmacji.pl

Artykuł opublikowany w numerze: PF 1(43)
Data publikacji: 2010-01-21
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy