Bliższa koszula ciału Data publikacji: 2009-12-17Boże Narodzenie i Nowy Rok zbliżają się wielkimi krokami. Rozpoczęły się świąteczne porządki oraz okres wielkich zakupów. Polacy tłoczą się w galeriach handlowych w poszukiwaniu prezentów. Przedświąteczne zamieszanie dotarło też do aptek. Przestają być zacisznymi, pachnącymi medykamentami, trochę magicznymi miejscami. Coraz więcej z nich ma tak szeroką ofertę, że nawet najbardziej wybredny klient znajdzie jakiś atrakcyjny prezent. Apteki nie zapominają też o świątecznych dekoracjach, bo jak mówi Andrzej Deląg, właściciel placówki w Gliwicach: „To procentuje, w takim otoczeniu ludzie są dla siebie życzliwsi, a rozświetlona świątecznie apteka dodatkowo przyciąga klientów".
Ministerstwu Zdrowia udzieliła się ta atmosfera. Postanowiło zrobić branży farmaceutycznej oraz pacjentom przedświąteczną niespodziankę. W końcu doczekaliśmy się informacji, jakie plany ma resort odnośnie do zmian w systemie refundacji leków. Inna sprawa, że dla jednych jest to miła niespodzianka, innych chyba nie ucieszyła. Według Marka Twardowskiego, wiceministra zdrowia, wśród propozycji jest m.in. oczekiwane przez aptekarzy wprowadzenie sztywnych cen leków refundowanych w sprzedaży detalicznej oraz nowe marże apteczne. Resort ma też pomysł, jak częściej aktualizować listy refundacyjne. Jednak nie jestem pewna, czy dystrybutorzy będą zadowoleni z nowych marż hurtowych. Słychać też, że producenci nie są zachwyceni pomysłem, aby firma farmaceutyczna ubiegająca się o wpisanie swojego leku na listy refundacyjne przedstawiała analizę wydatków budżetowych na ten cel, a w przypadku ich przekroczenia, nadwyżkę finansowała z własnej kieszeni. Ale wiadomo - bliższa koszula ciału.
Niespodzianka, jaką resort zdrowia zrobił właścicielom punktów aptecznych jeszcze w październiku, wprowadzając bardzo okrojoną listę preparatów, które mogą być sprzedawane w tych placówkach, zaowocowała integracją środowiska. Nie od dziś wiadomo, że nic tak nie jednoczy, jak wspólny wróg. A walka toczy się o przetrwanie. Po wejściu w życie rozporządzenia obroty punktów aptecznych - według ich właścicieli - gwałtownie spadły. Dlatego planują zażądać od skarbu państwa odszkodowania. Nasz ekspert prawny Sławomir Molęda ocenia, że zamiar ten będzie trudny do zrealizowania. Wszystko wskazuje jednak na to, że już sam protest skłoni resort zdrowia do zaproponowania korzystniejszych rozwiązań.
To już ostatni numer Pulsu Farmacji w 2009 roku. Wszystkim Czytelnikom życzę zdrowych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęścia w nadchodzącym 2010 roku!
Poleć znajomemu artykuł |