Odpowiednie samoleczenie może przynieść 40-proc. spadek liczby wizyt u lekarzy, o połowę rzadziej wzywane jest pogotowie i o 50 proc. spada liczba hospitalizacji osób przewlekle chorych - szacują specjaliści. Problem w tym, że samoleczenie jest dobre w wyedukowanych, świadomych społeczeństwach, a u nas nawet lekarze mają niewystarczającą wiedzę toksykologiczną.
Samoleczenie, czyli według WHO używanie leków przez konsumenta w leczeniu chorób lub objawów rozpoznanych samodzielnie, staje się coraz powszechniejszym zjawiskiem. Z badań wynika, iż po leki OTC sięga około 70 procent Polaków. Na świecie rynek OTC rozwija się szalenie dynamicznie i zdaniem specjalistów nie da się tego powstrzymać.
O tym, jak ograniczać niebezpieczeństwa związane z samodzielnym zażywaniem leków przez pacjenta, co zrobić, by samoleczenie było bezpieczne i jaka jest w tym rola lekarzy, farmaceutów i innych uczestników rynku zdrowia rozmawiano w Krakowie 20 kwietnia br., podczas konferencji naukowej pod hasłem "Samoleczenie a edukacja zdrowotna, polityka zdrowotna i etyka".
Rzadziej do lekarza, taniej dla systemu
"Od samoleczenia nie ma odwrotu. Pamiętajmy, że jest to zarówno przyjmowanie leków OTC, jak i samoopieka na przykład w cukrzycy i innych chorobach przewlekłych. Umiejętność samoleczenia jest wyrazem odpowiedzialności za własne zdrowie. Pozwala na oszczędności w systemie opieki zdrowotnej pod warunkiem, że jest stosowane racjonalnie, a zatem nie generuje kosztów związanych z działaniami niepożądanymi i toksycznymi leków" - podkreśla dr hab. Krzysztof Krajewski-Siuda, p.o. kierownika Zakładu Promocji Zdrowia UJ, współorganizatora konferencji.
Na przykład w Wielkiej Brytanii 80 proc. konsultacji medycznych dotyczy chorób przewlekłych - cierpi na nie 17 mln Brytyjczyków. Ta liczba będzie rosnąć, a skuteczną metodą ograniczenia wydatków na opiekę nad takimi pacjentami jest właśnie rozwój samoleczenia.
"Brytyjskie badania potwierdzają, że odpowiednie samoleczenie może przynieść 40-procentowy spadek liczby wizyt u lekarzy, o połowę rzadziej wzywane jest pogotowie i o 50 proc. spada liczba hospitalizacji osób przewlekle chorych" - informuje doc. Krajewski-Siuda.
Samoleczenie opłaca się producentom leków OTC. W Polsce rynek OTC stanowi ponad 26 proc. całego rynku leków. Na tle innych krajów to bardzo dużo (np. w USA leki OTC to 5 proc. rynku leków, w Wielkiej Brytanii - 15 proc.), ale wartość polskiego rynku nie jest duża - w wydatkach na leki w przeliczeniu na osobę Polacy zajmują w Europie jedno z ostatnich miejsc, ponieważ zwykle kupują leki najtańsze. "Kiedy kończy się ochrona patentowa, za chwilę mają się pojawić generyki, wielu producentów bardzo stara się wypuścić na amerykański rynek mniejszą dawkę danego leku jako OTC, bo ludzie będą nadal kupować ten lek dla jego znanej nazwy, bez względu na skuteczność dawki. Dlatego w ostatnich latach w niektórych amerykańskich koncernach wielokrotnie wzrosła liczba projektów związanych z nowymi lekami OTC" - twierdzi prof. Marek Rudnicki z University of Illinois.
W USA samoleczenie jest równie popularne jak u nas, lecz statystyki dowodzą, że jest tam też przyczyną śmierci ponad 100 tysięcy osób rocznie.
(...)
Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Farmacji nr 7(31) z 29 kwietnia 2009 r.
AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU FARMACJI]Ee