Wtorek, 22 maja 2012 r.
Puls Medycyny
Szukaj »
Aptekarz skarży NFZ do Trybunału
Sekcja: informacje
Data publikacji: 2009-04-29
Podlaski oddział NFZ po kontroli uznał, że w jednej z aptek Przemysława Sajewskiego, białostockiego farmaceuty, doszło do nienależnej refundacji leków na kwotę blisko 6 tys. zł. Aptekarz nie zgadza się z tą decyzją. Zamierza szukać sprawiedliwości w Trybunale Konstytucyjnym i Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.
W aptece mgr. farm. Przemysława Sajewskiego kontrola z Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia pojawiła się w ubiegłym roku. Sprawdzano prawidłowość w wydawaniu produktów leczniczych i wyrobów medycznych w latach 2004-2007. "Fundusz kwestionował na receptach najmniejsze nieprawidłowości, jak np. brak numeru domu czy numeru telefonu organu wystawiającego receptę. Według urzędników, w każdym takim przypadku pacjent powinien wrócić po prawidłową receptę do lekarza lub otrzymać lek, ale ze stuprocentową odpłatnością. Tylko że my kierujemy się Kodeksem Etyki Aptekarza, który podaje, że najważniejsze jest dobro pacjenta" - mówi Pulsowi Farmacji farmaceuta.

"Kontrolerzy uznali np., że antybiotyk Zinacef w iniekcjach nie miał określonego sposobu stosowania na recepcie - opowiada Przemysław Sajewski. - Według nas, recepta zawierała dawkowanie. Było ono wyraźne dla osoby realizującej receptę, jak i dla pracowników apteki, ale nie dla urzędnika".

Inne uwagi NFZ dotyczyły np. braku określenia wieku pacjenta na receptach wypisanych przez lekarzy pediatrów i pracowników Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. "Są to dane niezbędne do wystawienia recepty, a nie jej realizacji i żadne rozporządzenie nie nakłada na aptekę obowiązku ich weryfikacji" - zaznacza białostocki farmaceuta.

Długa lista przewinień

NFZ zarzucił aptece też m.in., że wydała pacjentowi lek Rodanol w większym opakowaniu niż przepisane - zamiast 10 tabletek opakowanie zawierające 20 sztuk. "Nie wzięto pod uwagę, że w tamtym okresie nie było w handlu mniejszych opakowań, na co mamy dowody na piśmie. Dlatego wydaliśmy opakowanie zawierające 20 tabletek. Zarzucono nam ingerencję w ordynację lekarską. Tymczasem odmowa realizacji recepty pociągnęłaby za sobą sytuację zagrożenia zdrowia pacjenta, natomiast realizacja ze 100-proc. odpłatnością byłaby niezgodna z konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej" - uważa Przemysław Sajewski.

(...)

Cały artykuł znajduje się w Pulsie Farmacji nr 7 (31) z 29 kwietnia 2009 r.

AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU FARMACJI





  Stopka autorska:
Autor: Urszula Ludwiczak

Artykuł opublikowany w numerze: PF 7(31)
Data publikacji: 2009-04-29
  Poleć znajomemu artykuł
email znajomego :
Redakcja         Reklama         Prenumerata         Kontakt         Napisz do nas         Nota prawna    
Artykuł dostępny wyłącznie dla prenumeratorów Artykuł dostępny wyłącznie dla lekarzy