Konkurencja powinna dotyczyć jakości usług Data publikacji: 2009-02-18Od dłuższego już czasu z wielkim niepokojem patrzę na to, co dzieje się z naszym zawodem. Na studiach uczono nas wrażliwości na cierpienie pacjenta, kładziono nacisk na dbałość o jakość leku, zaopatrzenie, współpracę z innymi farmaceutami. Aptekarze systematycznie poszerzali swoją wiedzę na szkoleniach, planowali specjalizacje. Obecnie, po ustawowym oddaniu aptek w przypadkowe ręce, apteki przeistaczają się w bazary.
Właściciele niefarmaceuci zacierają ręce, dla nich jedynym celem jest generowanie zysku. Nie zależy im ani na dobru pacjenta, ani na prestiżu zawodu. Młodzi farmaceuci widząc taką "operatywność", próbują ją naśladować. Nic dziwnego - na szkoleniach wykładowcy marketingu jasno podpowiadają, jak zniszczyć konkurencję, oczywiście używając delikatnych określeń. Myślę, że są jeszcze aptekarze, którzy nie mają ochoty śledzić "konkurencji", doprowadzać aptek kolegów do bankructwa, nakłaniać lekarzy, by kierowali pacjentów pod konkretne adresy. Trzeba to uporządkować przez ujednolicenie cen urzędowych. A konkurencja w naszym zawodzie powinna dotyczyć wyłącznie fachowości (wiedza, zaopatrzenie, kontakt z chorym).
Ujednolicenie cen leków pozwoli funkcjonować aptekom, które pragną realizować swoje zadania w sposób uczciwy - zaopatrywać pacjentów w potrzebne leki, a nie posuwać się do kompromitującej praktyki "grania" cenami. Określenie ustawowe "cena urzędowa" powinno być jednoznaczne, a nie dopuszczać do manipulacji, pozwalającej niektórym podmiotom na działania niszczące placówki kolegów. Ta wolnoamerykanka rozbija nasz zawód, a tracą pacjenci, marnotrawiący czas na dotarcie do leku. W swojej niewiedzy wychwalają rzekomą filantropię "tanich" aptek. Rząd nie powinien dopuszczać do takich praktyk. Konkurencja między aptekami ma dotyczyć jakości usług, a nie gierek z cenami. Ponadto, czy rząd zauważa, że traci na podatkach?
Poleć znajomemu artykuł |