Dysonans poznawczy Data publikacji: 2008-11-26Zastosowanie nadmiernych środków może prowadzić do odwrotnych skutków niż pierwotnie zamierzone. Widzą to lekarze, gdy mają do czynienia z pacjentem, który przedawkował zalecone leki.
Doświadczają tego politycy, gdy oceniają skutki niektórych przeregulowanych rozwiązań prawnych. Wydawałoby się, że ochrona zdrowia, gdzie minister zdrowia jest jednocześnie lekarzem i politykiem, będzie od tego wolna. Wszak zasada "przede wszystkim nie szkodzić" jest tu znana najlepiej.
Niestety, przeczy temu finalna wersja projektu rozporządzenia w sprawie reklamy leków, a zwłaszcza par. 8. Mówi on o nowej treści ostrzeżenia, które powinna zawierać każda audiowizualna reklama leku kierowana do publicznej wiadomości. Dotychczasową treść "przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą" uzupełniono zwrotem "gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu".
Treść dodanych wyrazów może wprawdzie budzić pewne wątpliwości, ale intencje wydają się słuszne. Spożycie leków wydawanych bez recepty jest dość duże i nadal rośnie, wzrasta liczba zatruć lekami, a reklama wpływa na postrzeganie leków jako produktów całkowicie bezpiecznych.
Czy to jednak jest wystarczające uzasadnienie, aby potraktować leki tak samo, jak wyroby tytoniowe czy napoje alkoholowe, czyli wprowadzać ostrzeżenia zniechęcające do ich stosowania? Moim zdaniem nie. Reklama leku powinna zachęcać do jego racjonalnego stosowania, a nie odstraszać od jego stosowania w ogóle.
Skutkiem nowego ostrzeżenia może być natomiast wywołanie u pacjentów stanu zwanego przez psychologów dysonansem poznawczym. Polega on na nieprzyjemnym napięciu psychicznym, gdy występują dwa sprzeczne sądy, takie jak w nowej reklamie: lek pomaga, ale jednocześnie zagraża życiu lub zdrowiu. Pacjent dąży wówczas do redukcji napięcia. Jak? Odrzucając informację o zagrożeniach, bo z leków raczej nie zrezygnuje. I w ten sposób przedawkowanie ostrzeżeń zamiast pomagać będzie szkodzić.
Poleć znajomemu artykuł |