Dzikie indygo w leczeniu łuszczycy Nowe doniesienia na temat skuteczności stosowania miejscowo maści z dzikiego indygo opublikowane zostały w Archives of Dermatology. Przynosi ona zdecydowane korzyści dla pacjenta w łuszczycy plackowatej. Celem badania była ocena skuteczności i bezpieczeństwa zastosowania maści z dzikiego indygo w opornej na leczenie odmianie łuszczycy plackowatej. Na grupie 42 pacjentów z przewlekłą chorobą przeprowadzono 12-tygodniową obserwację. Pacjenci stosowali miejscowo maść z dzikiego indygo oraz maść robioną z białej wazeliny, jako kontrolę.
Głównym punktem końcowym była liczba rumieni, złuszczanie, stwardnienie oraz procent ustąpienia wykwitów. Ocena prowadzona była przez dwóch zaślepionych obserwatorów.
Miejscowe użycie maści z dzikiego indygo było związane ze znacząco mniejszym stopniem złuszczania, obecnością rumienia czy stwardnienia zmian. Udało się także zredukować powierzchnię objętą zmianami plackowatymi łuszczycy w stosunku do kontroli.
Ustąpienie całkowite i częściowe zmian leczonych badaną maścią osiągnięto u 31 (74%) pacjentów.
Oprócz powyższych korzyści, zastosowanie maści z dzikiego indygo, pozwalało uzyskać dobrą współpracę w leczeniu i zadowolenie (tzw. complience) pacjentów. Wynikało to z właściwości substancji: zapachu i koloru. Dodatkowo leczenie takie nie wiązało się z efektami niepożądanymi, jaki powoduje stosowanie kortykosteroidów, i było zdecydowanie tanią terapią w porównaniu do innych dostępnych na rynku.
Źródło: Arch Dermatol 2008;144:1457–1464
Poleć znajomemu artykuł |