Dodatkowe usługi w aptece: za i przeciw Data publikacji: 2008-10-15Wśród farmaceutów zdania na temat potrzeby oferowania dodatkowych usług w aptece są podzielone. Także dlatego, że wciąż nie wiadomo, czy są one legalne, czy też nie. Pisaliśmy o tym w Pulsie Farmacji prawie rok temu. Okazuje się, że nic się przez ten czas nie zmieniło. Rozporządzenia, które ostatecznie rozwiałoby wszelkie wątpliwości wciąż nie ma. Jak dowiedzieliśmy się, Ministerstwo Zdrowia nie planuje przekazania dokumentu do konsultacji przed końcem tego roku. Małopolscy farmaceuci różnie wypowiadają się na temat możliwości prowadzenia w aptekach usług innych niż tylko sprzedaż leków czy opieka farmaceutyczna. "Mógłbym tu prowadzić nawet pralnię, gdyby tylko znacząco podniosła wpływy. Chyba każdy chciałby podnieść swoje dochody, bo ze sprzedaży leków dziś trudno się utrzymać. Nie wykluczam więc wprowadzenia usług niezwiązanych bezpośrednio z farmacją czy nawet szeroko rozumianą opieką zdrowotną. Ale dziś nie jest to możliwe, więc nie ma o czym mówić" - usłyszeliśmy od jednego z krakowskich aptekarzy, proszącego, co nie dziwi, o zachowanie anonimowości.
W wielu małopolskich aptekach stoją np. automaty do pomiaru ciśnienia. Wystarczy wsunąć ramię w specjalny rękaw i już wszystko wiadomo.
"Często z tego korzystam, bo nie mam w domu ciśnieniomierza. W tej aptece zawsze jest kolejka, więc tak można sobie ją uprzyjemnić" - powiedziała nam pani Leokadia, klientka jednej z aptek wyposażonych w ciśnieniomierz. Nieco wystraszona właścicielka tej placówki prosi nas jednak, aby nie wymieniać jej nazwy. "Nawet nie wiem, czy mi wolno trzymać takie urządzenie. W każdym razie, ja je tylko postawiłam na stoliku - to się dzieje poza mną. Nie ma przecież żadnych przepisów, a słyszałam, że jakaś apteka już miała problemy z powodu mierzenia ciśnienia. To absurd, jak wiele w naszym kraju, lecz taka "dziura" w przepisach musi być komuś na rękę" - mówi.
Leki przede wszystkim
Z braku nie tylko rozporządzenia regulującego charakter i zakres "innych" usług w aptece, ale też z braku wiary, iż takie rozporządzenie jednoznacznie określiłoby ich zakres, wielu aptekarzy w Małopolsce najchętniej zajmowałaby się wyłącznie lekami. Wcale nie marzą o wykonywaniu choćby najprostszych badań analitycznych - stężenia glukozy czy cholesterolu: "To przecież kontakt z krwią, wymaga specjalnych zabezpieczeń" - mówi jeden z aptekarzy, podkreślając, że farmaceuta już teraz zajmuje się mnóstwem rzeczy, którymi nie powinien, bo szkoda na to jego fachowej wiedzy.
Mimo to, pomysłów na wzbogacenie aptecznej oferty nie brakuje. "Może organizowałabym w aptece spotkania z dietetykiem?" - zastanawia się mgr farm. Jolanta Łyszczek-Wolak, właścicielka i kierownik apteki w Tęgoborzy koło Nowego Sącza. "Ciągle rozmawiam z pacjentami, znam tu przecież wszystkich. Widzę, że wiedza na temat zdrowego odżywiania jest znikoma, choć tak bardzo potrzebna. Niby dużo się na ten temat mówi w mediach, lekarze udzielają porad, jednak możliwość rozmowy ze specjalistą chyba wzbudziłaby ogromne zainteresowanie. Jedno muszę od razu podkreślić - nie interesują mnie i moim zdaniem są całkowicie wykluczone w aptece wszelkie usługi o charakterze komercyjnym. Takie porady, na przykład dietetyczne, też muszą być wolne od podejrzeń o komercję. Dodatkowe usługi powinny służyć wyłącznie pacjentom" - zastrzega Jolanta Łyszczek-Wolak.
Atrakcyjne akcje prozdrowotne
W większości podlaskich aptek pacjenci nie mogą liczyć na dodatkowe usługi, świadczone przez farmaceutów. Tylko w nielicznych placówkach aptekarz zmierzy ciśnienie, a żeby skorzystać np. z kontroli poziomu cukru czy innych badań, trzeba czekać na doroczne akcje, organizowane przez współpracujące z daną apteką firmy.
Jedną z nielicznych białostockich aptek, zapewniających o dodatkowe usługi pacjentom jest apteka Pod Gryfem. "Jesteśmy placówką patronacką Centrum Farmaceutycznego z Warszawy, które nadzoruje sieć aptek w Polsce i organizuje w nich kilka razy w roku akcje profilaktyczne dla klientów - mówi Barbara Gromow z apteki Pod Gryfem. - Takie akcje są u nas dwa razy w roku. Przyjeżdża wtedy do nas specjalny ambulans, w którym lekarze specjaliści mierzą ciśnienie, poziom cholesterolu czy glukozy. Mieliśmy też akcję z darmowym badaniem słuchu, zorganizowaną przez firmę produkującą aparaty słuchowe".
Ostatnio ambulans, w którym mierzono ciśnienie i poziom glukozy, był przy na placu przy aptece wiosną. Kiedy zawita po raz kolejny, na razie nie wiadomo. Jak mówi Barbara Gromow, tego typu akcje prozdrowotne cieszą się sporym zainteresowaniem klientów apteki. Do specjalistów zazwyczaj ustawiają się kolejki. "Jest to też na pewno jakaś forma promocji dla naszej placówki. Takie akcje przynoszą korzyści obu stronom i na pewno są potrzebne" - dodaje farmaceutka.
Kontrola ciśnienia przyciąga klientów
Mierzenie ciśnienia w razie potrzeby oferuje pacjentom także apteka Fragaria w Białymstoku. Nie jest to jednak oferta w ramach akcji prozdrowotnej.
"Mamy mało miejsca w placówce, dlatego nie możemy zorganizować jakiejś akcji prozdrowotnej - mówi Małgorzata Głowacz-Lewicka, właścicielka apteki. - Ale gdy pacjent o to poprosi, nie ma problemu ze zmierzeniem mu ciśnienia".
Do niedawna apteka Fragaria oferowała pacjentom inną usługę dodatkową - proponowała zakupy leków z dowozem do domu. Zgodnie z założeniem, po zgłoszeniu takiej chęci przez klienta, przedstawiciel apteki miał jechać po receptę do domu pacjenta, realizować ją i dowozić potem leki do mieszkania. Za dowóz pacjent nie ponosił kosztów.
"Wycofaliśmy się jednak z tej usługi, bo nie cieszyła się zbyt dużym powodzeniem" - przyznaje Małgorzata Głowacz-Lewicka. - Ale czasem zdarza się nam, że gdy klient prosi o realizację recepty, a w aptece nie ma akurat danego asortymentu, to potem lek jest mu dowożony do domu".
Stałą akcję mierzenia ciśnienia dla klientów prowadzi natomiast łomżyńska apteka Farmacja. "Mamy specjalne ogłoszenie na naszej wystawie informujące o tym, że codziennie świadczymy takie usługi - mówi Marta Kamilowska z apteki Farmacja. - Usługa cieszy się sporą popularnością, codziennie przychodzi do nas przynajmniej kilka osób. Nie są to tylko osoby robiące zakupy w aptece".
Farmaceutki mierzą ciśnienie, a w razie potrzeby, gdy wynik jest nieprawidłowy, informują pacjenta o konieczności konsultacji z lekarzem.
"Na szczęście do tej pory nie zdarzyło się nam, aby pacjent, któremu robiłyśmy badanie, był w takim stanie, że trzeba by wzywać pogotowie - mówi Marta Kamilowska. - Każdy pacjent dostaje od nas wydruk z wynikiem, może więc kontrolować swoje ciśnienie systematycznie".
Różne podejście
Większość właścicieli aptek, w których usług dodatkowych się nie świadczy, przyznaje, że powodem jest przede wszystkim brak miejsca, czasu oraz zainteresowania ze strony odwiedzających ich aptekę pacjentów. Natomiast farmaceuci oferujący już w swoich placówkach takie usługi są przekonani o potrzebie ich świadczenia.
Liliana Krzemińska, która prowadzi wraz z synem Bolesławem aptekę w Lubawce, obok pomiaru ciśnienia oferuje swoim pacjentom opracowanie diet oraz zajęcia w gabinecie ćwiczeń ruchowych, który znajduje się przy jej placówce. "Szkolenia ciągłe organizowane przez izby poszerzają naszą wiedzą zarówno farmaceutyczną, jak i medyczną. Uważam zatem, że kompetencje aptekarzy powinny być większe. Dla niektórych może to być szok, gdyż dotychczas opieki farmaceutycznej z prawdziwego zdarzenia w Polsce nie było" - uważa Liliana Krzemińska.
Na dodatkową działalność, wykraczającą poza obszar opieki farmaceutycznej, zdecydował się - wraz z żoną Katarzyną - również Tomasz Wojtala. W Krapkowicach, na tyłach swojej apteki "W środku miasta" prowadzą laboratorium analityczne. "Jeśli widzę potrzebę, zdarza mi się zasugerować konieczność wykonania badań. W przypadku wątpliwości zawsze proszę jeszcze o konsultację magistra analityki. Ograniczony dostęp do służby zdrowia i brak nawyku wykonywania badań kontrolnych wymusza na farmaceutach bardziej rozbudowaną opiekę farmaceutyczną" - uważa Tomasz Wojtala.
Z powodu braku uregulowań prawnych najłatwiej działa się aptekom, znajdującym się na obszarze kontrolowanym przez nieco bardziej liberalne wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne. Z dodatkową działalnością w aptece nie walczy toruńska delegatura kujawsko-pomorskiego WIF-u. "W naszej aptece raz w miesiącu pacjenci mogą skorzystać z porad dermokosmetycznych oraz bezpłatnie dokonać pomiaru ciśnienia krwi. Pacjenci bardzo chętnie z tego korzystają, gdyż nie każdego stać na zakup własnego ciśnieniomierza. Na szczęście w naszym regionie WIF nie robi problemów z tego tytułu - wyjaśnia Beata Lejwoda z apteki Magiczna w Toruniu.
Komentują przedstawiciele wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych
Ograniczenia zapisane w ustawie
Weronika Żebrowska, Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Gdańsku:
Pomiar masy ciała, wzrostu, ciśnienia, czy też ocena wskaźnika BMI mieści się w pojęciu opieki farmaceutycznej, ale nie w jej ustawowym brzmieniu. Obecnie funkcjonujące prawo zabrania prowadzenia tego typu działań na terenie apteki. Oczywiście artykuł 86 Prawa farmaceutycznego mówi o tym, że minister może przygotować rozporządzenie regulujące działania aptekarzy na terenie placówek, jednakże dotychczas nie ujrzało ono światła dziennego. Działania tego typu nie mogą być również przeprowadzane przez inne podmioty - wyklucza to zatem prozdrowotne akcje producentów i hurtowników na terenie aptek. Również aparaty dokonujące pomiarów bez angażowania farmaceuty nie są wprost zgodne z literą prawa.
Jeśli chodzi o kontrolę poziomu cukru we krwi, dodatkowe zagrożenie dla apteki stanowi inwazyjność tego badania. Przerwanie powłok ciała może grozić np. zarażeniem żółtaczką typu B. Gdyby pacjent został zarażony, apteka na drodze sądowej nie miałaby cienia szansy na jakąkolwiek obronę.
Kłopot z brakiem rozporządzenia
Zofia Wrzesińska, Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Bydgoszczy:
Żadne z dodatkowych działań prozdrowotnych - nawet tych nieinwazyjnych - nie są dopuszczone do wykonywania na terenie apteki. Nadal nie mamy rozporządzenia regulującego te kwestie, a od roku nieustannie słyszymy, że można się go spodziewać "lada chwila".
Potrzebny zdrowy rozsądek
Ewa Proch-Brudnowska, Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Szczecinie:
Prosto i zarazem trudno odpowiedzieć na pytania dotyczące dodatkowej działalności w aptekach. Odpowiedź na nie przynosi artykuł 86 Prawa farmaceutycznego, w którym zapisano delegację dla ministra zdrowia do przygotowania rozporządzenia regulującego te kwestie. Rozporządzenie ministra miałoby określić również ewentualne opłaty lub ich brak za dodatkowe usługi świadczone na terenie apteki. Niestety, rozporządzenia tego nadal nie ma. Jednocześnie w przepisach karnych nie ma sankcji, które można byłoby nałożyć na farmaceutów prowadzących tego typu działania. Zatem WIF może jedynie zwracać aptekarzom uwagę, że taka działalność nie mieści się w określonym ustawowo zakresie dopuszczonych działań.
Projekt rozporządzenia regulującego te kwestie był przygotowywany wspólnie przez nasz i poznański WIF i ostatecznie przekazaliśmy go do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Również Naczelna Rada Aptekarska na ostatnim zjeździe podjęła stosowne uchwały mówiące o tym, że przygotują swój projekt rozporządzenia. Niestety, nadal w tej kwestii panuje cisza.
Według mnie takie nieinwazyjne usługi, jak pomiar masy ciała, wzrostu czy ciśnienia krwi powinny być świadczone w aptekach, ale przeszkodą jest brak uregulowań prawnych.
Jednocześnie nie wyobrażam sobie, że nakażę aptekarzom pozbycia się aparatów do mierzenia ciśnienia czy wag, bo wydaje mi się to wbrew zdrowemu rozsądkowi.
Nasz oddział jest specyficzny - znajdujemy się na pograniczu i znamy realia panujące na terenie Niemiec. Tam w prawie każdej aptece można nie tylko zmierzyć ciśnienie czy zważyć się, ale wykonać również inwazyjne badania poziomu cukru we krwi. Tam tego typu usługi są dopuszczone prawnie.
My natomiast musimy poczekać na stosowne akty wykonawcze.
Opinie
Tylko w ramach opieki farmaceutycznej
Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny:
Zgodnie z artykułem 86 ustawy Prawo farmaceutyczne, teren aptek jest zastrzeżony wyłącznie dla świadczenia usług farmaceutycznych obejmujących: wydawanie produktów leczniczych i wyrobów medycznych, sporządzanie leków recepturowych i aptecznych, udzielanie informacji o produktach leczniczych i wyrobach medycznych.
Mając jednak na uwadze to, iż w aptece może być prowadzona opieka farmaceutyczna (zgodnie z art. 2a ustawy o izbach aptekarskich), polegająca na dokumentowanym procesie, w którym farmaceuta, współpracując z pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby z przedstawicielami innych zawodów medycznych, czuwa nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii w celu uzyskania określonych jej efektów poprawiających jakość życia pacjenta - prowadzenie dodatkowych czynności na terenie aptek jest dozwolone, jeśli mieszczą się one w ramach definicji opieki farmaceutycznej.
Trzeba rozszerzyć kompetencje aptekarzy
Piotr Jóźwiakowski, rzecznik Naczelnej Rady Aptekarskiej, prezes Rady Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie:
Na razie rozporządzenia dotyczącego dodatkowej działalności aptekarzy w zakresie opieki farmaceutycznej nie ma, ale NRA zależy, aby kwestie te ostatecznie uregulować. Z naszej strony przygotowaliśmy szereg założeń, które zostały przesłane do Ministerstwa Zdrowia. Teraz czekamy na projekt rozporządzenia, który powinien być zaproponowany przez resort. NRA stoi na stanowisku, aby rozszerzyć kompetencje aptekarzy w zakresie podstawowych pomiarów, ale z zastrzeżeniem tych, w których zaszłaby konieczność styczności z płynami ustrojowymi. W związku z tym farmaceuta mógłby w aptece zmierzyć pacjentowi ciśnienie krwi, masę ciała czy poziom wilgotności skóry.
Poleć znajomemu artykuł |