Finansowanie opieki farmaceutycznej Data publikacji: 2008-09-30Opieka farmaceutyczna w Polsce dopiero raczkuje. Jak będzie wyglądała z kilka lat - trudno powiedzieć. Jedno jest pewne - sprawowanie jej to dodatkowe zajęcie dla aptekarza. Z czyjej kieszeni powinna być zatem finansowana?
Dość popularna jest opinia, że za opiekę farmaceutyczną apteka powinna otrzymywać jakieś wynagrodzenie. Zwłaszcza, jeśli jej rozwinięcie przyczyni się do ograniczenia wydatków na refundację leków i podniesienia efektywności farmakoterapii. Tymczasem w Europie apteki sprawujące opiekę farmaceutyczną nad pacjentem z reguły nie mają z tego większych dochodów. "Wbrew pozorom, nawet tam, gdzie przewidziano w pewnym zakresie refundację opieki farmaceutycznej, udział wpływów z tego tytułu w ogólnych przychodach apteki można uznać za znikomy" - twierdzi Piotr Bohater, koordynator Departamentu Spraw Zagranicznych Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Marża źródłem przychodu
W ponad połowie europejskich państw apteki wydając leki refundowane przez ubezpieczyciela, realizują marżę (liniową lub degresywną) i to ona jest źródłem przychodu. W kilku krajach wprowadzono natomiast stałą opłatę za realizację recept. Jest ona różnie konstruowana. Zwykle składa się na nią kilka elementów. Może być wypłacana przez instytucję ubezpieczeniową, np. za każdą zrealizowaną receptę i/lub za każdy wydany lek czy też za każde jego opakowanie. W Niemczech np. apteki wydające leki refundowane otrzymują stałą opłatę oraz realizują minimalną marżę (3 proc.) na każdym opakowaniu.
Z założenia stała opłata uwzględnia nie tylko sam obrót lekiem, ale też inne czynności wykonywane w aptece, m.in. fachowe porady udzielane pacjentom. "W praktyce jednak i w tym systemie przychód apteki zależy ostatecznie od liczby wydanych leków" - mówi Piotr Bohater.
Rozmowa z pacjentem
Stała opłata za wydawanie leków refundowanych obowiązuje również w Anglii, gdzie apteki otrzymują od instytucji ubezpieczenia zdrowotnego także refundację za wybrane formy opieki farmaceutycznej nad pacjentem. Jedną z takich form jest rozmowa z pacjentem na temat stosowania leków (Medicines Use Review, MUR),
Zabiegając o takie przychody, trzeba jednak spełnić ostre wymagania określone dla aptek prowadzących tę działalność: należy sprawować opiekę farmaceutyczną według narzuconych zasad, precyzyjnie ją dokumentować i regularnie składać szczegółowe raporty, które są podstawą do zapłaty. Za każdą taką przeprowadzoną rozmowę apteka otrzymuje wprawdzie 25 funtów, ale liczba "wywiadów" przeprowadzanych z pacjentami w aptece jest odgórnie ograniczona przez ubezpieczyciela. W praktyce w statystycznej aptece przeprowadzanych jest kilka takich rozmów w miesiącu.
"Tak więc nie jest prawdą, że angielska apteka może uzyskać z opieki farmaceutycznej jakieś znaczące przychody. W ostatecznym rachunku również jej byt zależy od liczby wydawanych leków" - podkreśla Piotr Bohater.
Element aptecznej praktyki
Jego zdaniem, jakość i zakres opieki farmaceutycznej nie zależą tylko od tego, czy jest ona odrębnie refundowana. "W Austrii głównym źródłem przychodu jest marża realizowana na wydawanych lekach, a jednak apteki sprawują opiekę farmaceutyczną na bardzo wysokim poziomie. Generalnie opieka farmaceutyczna rozwija się lepiej w tych krajach, gdzie apteki nie walczą ze sobą o pacjenta promocjami, farmaceuta nie poświęca większości swojego czasu na szukanie zniżek, rabatów, najtańszych hurtowni. Tam, gdzie rynek apteczny jest stabilny, dobrze uregulowany, tam farmaceuta może lepiej realizować się zawodowo, służąc choremu swoją wiedzą, i ma na to czas" - twierdzi Piotr Bohater, który uważa, iż opieka farmaceutyczna nad pacjentem jest naturalnym elementem wykonywania zawodu zaufania publicznego w codziennej, aptecznej praktyce.
Jak dotąd, nigdzie w Europie nie udało się stworzyć kompleksowego systemu refundacji opieki farmaceutycznej, opartego nie na liczbie wydanych leków, ale na poziomie kompetencji aptekarzy i czasie poświęconym na fachowe porady dla pacjentów.
Opinie
Joanna Machalska, farmaceuta i farmakolog, współwłaścicielka apteki, która sprawuje opiekę farmaceutyczną nad pacjentami z nadciśnieniem i cukrzycą w ramach projektu badawczego Wydziału Farmaceutycznego CM UJ:
Za opiekę farmaceutyczną należy płacić. Wszystkie światowe badania i analizy dowodzą, iż przynosi ona wymierne korzyści nie tylko finansowe, ale też zdrowotne, bowiem ogranicza się w ten sposób skalę błędów w farmakoterapii. Zyskują wszyscy - ubezpieczyciel refundujący leki, pacjent, lekarz, tylko nie apteka. Przychody aptek są coraz mniejsze. A przecież w każdym zawodzie profesjonalna porada ma swoją cenę. Uważam, że można i należy wypracować jakieś procedury finansowania opieki farmaceutycznej.
Jerzy Jasiński, farmaceuta, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacji aptecznej:
Moim zdaniem, opieka farmaceutyczna powinna być finansowana, ale wypracowanie zasad działania takiego systemu to skomplikowany proces i trudne wyzwanie. Wydaje mi się, że na obecnym etapie organizacji naszej ochrony zdrowia chyba nie jest to możliwe. Apteka, która chce się zająć opieką nad pacjentem, musi zainwestować w kadrę, poświęcić na to pieniądze i czas. Trudno więc oczekiwać, że bez przeznaczenia dodatkowych środków na ten cel opieka farmaceutyczna w naszych warunkach rozwinie się na szerszą skalę.
Dr Agnieszka Skowron, kierownik Pracowni Farmakoepidemiologii i Farmakoekonomiki Katedry Toksykologii Wydziału Farmaceutycznego CM UJ:
Uważam, że jeśli opieka farmaceutyczna będzie procesem sformalizowanym, czyli prowadzonym według pewnych określonych zasad, i ocenianym pod kątem skuteczności, to powinna być dodatkowo finansowana.
Poleć znajomemu artykuł |