Terapia skojarzona w nadciśnieniu Stosowanie preparatów złożonych prowadzi do skuteczniejszego obniżenia ciśnienia tętniczego oraz uzyskania jego normalizacji u większego odsetka chorych - uważa prof. Krzysztof Narkiewicz z Regionalnego Centrum Nadciśnienia Tętniczego w Gdańsku. W ostatnim czasie wzrosło znaczenie terapii preparatami złożonymi. W jakich grupach chorych ma ona zastosowanie?
- Opublikowane w 2007 roku wspólne zalecenia Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślają przydatność stosowania preparatów złożonych nie tylko u chorych z długotrwałym nadciśnieniem tętniczym, którego nie udaje się "ustawić na jednym leku", ale także u tych chorych, u których po raz pierwszy rozpoczyna się leczenie nadciśnienia. Preparaty te mogą być zatem rozważane jako pierwszy krok w terapii nadciśnienia tętniczego, zwłaszcza chorych z grup dużego i bardzo dużego ryzyka. Stosowanie preparatów złożonych prowadzi do skuteczniejszego obniżenia ciśnienia tętniczego oraz uzyskania jego normalizacji u większego odsetka chorych, co z kolei przyczynia się do skuteczniejszej prewencji powikłań sercowo-naczyniowych nadciśnienia. Można to osiągnąć, stosując mniejsze dawki preparatów składowych niż przy zastosowaniu monoterapii.
Olbrzymią zaletą preparatów złożonych jest również możliwość ograniczenia ryzyka wystąpienia działań niepożądanych. Wynika to z lepszej tolerancji leczenia niż przy stosowaniu maksymalnych dawek leków w monoterapii. Preferowane są połączenia leków hamujących układ renina-angiotensyna (inhibitora ACE lub sartanu) z diuretykiem lub antagonistą wapnia. Duże znaczenie ma też fakt, że w przypadku niektórych preparatów dysponujemy połączeniami różnych dawek leków składowych. Leczenie możemy rozpocząć od połączenia mniejszych dawek, a w sytuacji gdy preparat jest dobrze tolerowany, ale rezultaty nie są dostateczne, możemy przejść na większą dawkę.
Na czym polega synergia działania diuretyku tiazydowego i ACE-I w jednej tabletce?
- Dzięki synergii działania tych leków obserwowany efekt hipotensyjny może być większy od sumy efektów poszczególnych składowych. Wzrost aktywności układu renina-angiotensyna pod wpływem leku moczopędnego jest ograniczany przez wpływ inhibitora konwertazy angiotensyny. Stałe połączenie (preparat złożony) dwóch dobrze dobranych leków umożliwia uzyskanie normalizacji ciśnienia u 70-80 proc. chorych.
Czy znajduje to odzwierciedlenie w badaniach klinicznych?
- Na tle innych preparatów złożonych wyjątkowo dobrą dokumentacją kliniczną wyróżnia się połączenie perindoprylu i indapamidu. Prowadzone od wielu lat badania kliniczne (m.in. ADVANCE, PIXCEL, STARTHE, PREMIER, REASON) udokumentowały przydatność i skuteczność tego połączenia w różnych grupach chorych. Z praktycznego punktu widzenia, zaletą tego preparatu jest to, że występuje w dawkach mniejszych i większych. Dawka mniejsza jest przydatna, gdy rozpoczynamy terapię, bo od samego początku możemy zastosować dwa preparaty w małych dawkach w jednej tabletce. Dawka większa jest stosowana u pacjentów ze znacznie podwyższonymi wartościami ciśnienia tętniczego lub u chorych z grupy dużego ryzyka sercowo-naczyniowego.
Czy terapia skojarzona znalazła się już w zaleceniach?
- Tak. I to zarówno w europejskich, jak i polskich - w najbliższych dniach mają się ukazać najnowsze wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego. To niezwykle wzmocni pozycję tej terapii.
Czy oznacza to większą dostępność do nowoczesnego leczenia?
- W Polsce mamy duże problemy z refundacją preparatów złożonych. Nie jesteśmy w stanie (i jako Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego, i ja jako krajowy konsultant w dziedzinie hipertensjologii) przekonać decydentów do tego, żeby refundacja preparatów złożonych była na takim samym poziomie jak zwykłych preparatów do leczenia nadciśnienia - choć wszędzie na świecie tak jest. Ze względów medycznych i ekonomicznych (brak powikłań) to się po prostu opłaca. W niektórych krajach terapia złożona niebawem osiągnie 50 proc. całego rynku, w Polsce ze względu na brak refundacji wciąż utrzymuje się na poziomie zaledwie kilku procent.
Co zyskuje pacjent dzięki stosowaniu terapii skojarzonej?
- Po pierwsze, terapia łączona jest znacznie lepiej tolerowana. Po drugie, jest prostsza w stosowaniu. Przyjmując dwa lub trzy leki, zdarza się, że pacjent przerywa terapię, bo gdy jeden z leków się skończy, uznaje, że skoro bierze jeszcze dwa inne leki, to nic się nie stanie, jeśli poczeka z wykupieniem recepty. Tymczasem w tym momencie całe leczenie traci sens.
Terapia skojarzona jest korzystna także z punktu widzenia lekarza, bo bardzo ułatwia mu współpracę z pacjentem. Im prostsza terapia, tym łatwiej ją realizować, a tym samym rzadziej jest przerywana. Poza tym większy jest odsetek uzyskiwania dobrej kontroli ciśnienia tętniczego niż przy stosowaniu kilku leków w tradycyjnej postaci.
Poleć znajomemu artykuł |