Podrobione leki: narastające zagrożenie Data publikacji: 2008-09-30Pesymiści nie pytają czy, tylko kiedy w Polsce pojawią się sfałszowane leki w obiegu aptecznym. Według szacunków wiatowej Organizacji Zdrowia, co dziesiąty lek sprzedawany w naszym kraju może być podrobiony.
Centralne Laboratorium Przeciwdziałania Podróbkom, które w połowie września 2008 r. zostało uruchomione przez Sanofi-Aventis w Tours (Francja), będzie prowadzić testy chemiczne podejrzanych partii najczęściej fałszowanych leków. Analizowane mają być także opakowania i ulotki dołączane do tych leków. Powstanie kryminalistyczna baza danych. Działania te są jak najbardziej uzasadnione - w 2007 roku na granicach Unii Europejskiej udało się skonfiskować ponad cztery miliony pudełek sfałszowanych leków (51-procentowy wzrost w stosunku do roku 2006).
Dokonania polskich służb celnych także wskazują, że problem ten narasta. Do połowy 2008 roku zarekwirowano na granicy 107 tys. opakowań fałszywych leków, podczas gdy przez cały ubiegły rok tylko 1,3 tys. Nie potrafią się z tym uporać bogate państwa Europy, dlaczego w Polsce ma być inaczej?
Umiarkowany optymizm
Do grupy optymistów należy Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny, która ma nadzieję, że sprawnie funkcjonujący system monitorowania obiegu medykamentów uchroni farmaceutów przed nieświadomym wprowadzeniem do sprzedaży fałszywek. W jaki sposób? "Prowadzimy wyrywkowe kontrole leków oraz dołączanej do nich dokumentacji. Sprawdzamy faktury, między innymi serie i daty ważności specyfików - informuje Puls Farmacji Zofia Ulz. - Badamy, czy w drodze z hurtowni do aptek nie nastąpiła nieoczekiwana zamiana towaru. Pod specjalnym nadzorem pozostają opakowania do leków. Ważne jest, żeby farmaceuci współpracowali tylko z autoryzowanymi dostawcami. Aptekarze powinni także uzmysławiać pacjentom zagrożenia wynikające z kupna leków niewiadomego pochodzenia. Zabiegam zatem, aby rozwijać opiekę farmaceutyczną".
Czujni producenci
"W Polsce nie jest znany przypadek wprowadzenia do legalnego obrotu podrobionych produktów Eli Lilly" - poinformowała Puls Farmacji Magdalena Jakubowska, przedstawicielka koncernu. Jest ona jednak daleka od bagatelizowania zagrożenia. Wprost przeciwnie, sytuacja budzi grozę. Grupy przestępcze, szukając krociowych zysków, zainteresowały się także produktami do leczenia ciągłego i specyfikami ratującymi życie. Najczęściej podrabianym produktem leczniczym Eli Lilly jest Cialis.
"Stworzyliśmy specjalną jednostkę, której jedynym celem jest koordynacja działań wszystkich spółek grupy, tak aby wzmocnić szczelność linii dystrybucyjnych, pomóc służbom specjalnym (Interpol) w zwalczaniu działań fałszerzy i - co ważne - poszerzyć wiedzę o niebezpieczeństwach wśród społeczeństwa" - wymienia Magdalena Jakubowska. Odpowiedzią na zagrożenia mają być ściśle określone zasady obrotu produktami Eli Lilly, obowiązujące autoryzowanych dystrybutorów na świecie. Korporacja każdego dnia wydaje miliony dolarów na wykrywanie i wyeliminowanie z rynku podróbek.
Sygnałów o pojawieniu się podrobionych leków w legalnej sieci sprzedaży w Polsce nie miał także dotychczas Pfizer.
"Coraz bardziej skomplikowany proces obrotu lekami w Europie skutkuje niestety brakiem integralności łańcucha dostaw" - zaznacza w rozmowie z Pulsem Farmacji przedstawiciel koncernu Adam Linka.
Pamiętajmy jednak, że Pfizer jest producentem Viagry. Tymczasem co piąty nabywca tego specyfiku decyduje się na zakup z niewiadomego źródła - wynika z badań przeprowadzonych w latach 2005-2007 przez Polskie Towarzystwo Medycyny Seksualnej.
Zarówno Pfizer, jak i Eli Lilly część zarzutów kierują w stronę importu równoległego. Wskazują, że błąd ludzki podczas przepakowywania oryginalnych leków może być wykorzystany przez fałszerzy w celu wprowadzenia podróbek do legalnej sieci sprzedaży. Jako sztandarowy przykład podaje się Wielką Brytanię, gdzie na przełomie maja i czerwca 2007 roku wycofano z obrotu 26 partii podrobionych leków (preparaty psychiatryczne, onkologiczne i kardiologiczne). Eli Lilly woła o zachowanie oryginalnego opakowania. Istotne znaczenie miałoby wprowadzenie unikatowych numerów identyfikacyjnych na każdym opakowaniu leku.
Poleć znajomemu artykuł |